Ubiegłej wiosny gdy Urban grając w sporej mierze juniorami pyknął nas w PE i PP nikt nie pisał o nim jako o pseudofachowcu. Wystarczył kiepski start w lidze i nagle okazuje się, że w zasadzie wszyscy wiedzieli, że to dupa a nie trener. Moim zdaniem Legia już wkrótce zacznie wygrywać mecz za meczem. Mają jak na naszą ligę świetny, wyrównany skład i to w końcu musi zatrybić. Może z Urbanem jest jak ze Smudą, z tym że drużyny Franza wchodzą kiepsko w rundę wiosenną

.
Co do Lecha, to jak na ten moment wyglądają świetnie. Mecz z Bełchatowem to typowy wypadek przy pracy. Smuda to dobry trener, wreszcie ich poukładał po swojemu. Skład został świetnie uzupełniony w ostatnim okienku, w przeciwieństwie do Legii mają za sobą kibiców. Wszystkie elementy są więc na swoim miejscu i Kuchenkorz spokojnie może atakować mistrzostwo.
U nas tymczasem jest jak jest. Na razie niby ok, ale chyba głównie ze względu na świetną formę Brożka. Gdyby przydarzyła mu się jakaś kontuzja (tfu, tfu, odpukać w niemalowane), jesteśmy w głębokiej dupie. Bednarz może szukać darmowych, znakomitych graczy, którzy zgodzą się na kontrakty motywacyjne do usranej śmierci. Może wreszcie jakaś dziennikarzyna zapyta go jaki przyzwoity klub europejski zbudowano w taki sposób. Ciekawy jestem odpowiedzi.