|
Legia ma chyba ten problem, że póki nie będzie atmosfery wokół drużyny, nie będzie ani drużyny, ani wyników. Kwestią otwartą jest, na ile władze klubu chcą osiągnąc sukces. Jeśli zależy im na stadionie i dokopaniu kibicom, to przeczekają te 2-3 lata aż powstanie boisko licząc na napływ nowych kibiców. Jeśli jednak chcą jakichś sukcesów (a zakładam, że po to pakują tam swoje pieniądze), to prędzej czy później się dogadają. Byłbym w stanie nawet się założyć, że nastąpi to jeszcze w tym roku. Paradoksalnie, to 14 miejsce w tabeli jest bardzo na rękę kibicom.
Probierz nie tyle śmieszny, co żałosny. Jego drużyna stworzyła jedną sytuację w pierwszej połowie, była wolna i anemiczna, Lech ją na dużym lajcie walnął na 2:0 i zaczął grać totalną padakę. Gdyby nie to, że w drugiej połowie wszyscy chcieli strzelić bramkę i przy kontrach grali indywidualnie, a reszta nie biegała, to skończyloby się na 5:0. A tak 3:0, co dobrym wynikiem jest. Bo cholernie się tego meczu obawiałem.
edit:
A właśnie, miałem się wcześniej o to zapytać.. Jak to jest z tym Szulem? Uchodził on w swoim czasie za najlepszego trenera od przygotowania fizycznego w naszym kraju.
|