flamengista napisał(a):

Chwileczkę. Jest ponoć młody, obiecujący (?) trener podkupiony Wiśle.
I obiektywnie - najsilniejszy na papierze skład w lidze. Legia jako jedyna ma równorzędnych 2 zawodników na każdą pozycję. Uważam, że jeśli z tym potencjałem nie wygracie ligi, to będzie kompromitacja.
|
Z tym najsilniejszym składem to Ty poważnie? Owszem Legia ma duży potencjał kadrowy, ale ja bym się z nimi nawet w tej chwili na kadrę nie zamienił. Wg. mnie Lech też wygląda kadrowo lepiej. Nie zmienia to faktu, że Legia się rozkręci. Liga jest po prostu za słaba, żeby mogli skończyć poza pierwszą trójką. Ale zachwytów nad ich stanem kadrowym zupełnie nie podzielam. Tej opinii o kompromitacji również.
A Lech może być naprawdę bardzo groźny, pod warunkiem, że jego piłkarze zniosą presję jaka na nich wkrótce spadnie. Presję bycia faworytem nr. 1 do tytułu MP. Żaden z nich nie ma pojęcia, co to oznacza (poza Smudą rzecz jasna

), bo o tym wiedzą tylko w Legii i Wiśle.
Niby w Poznaniu są ambicje i oczekiwania, ale to ciągle nie to samo, do tej pory o tego "majstra" to oni się bili zupełnie bez przekonania. Kiedy każdy zacznie się na nich spinać podwójnie, tak jak na Wisłę i Legię, a media będą oczekiwać fajerwerków w każdym meczu, przyjdzie pora, żeby "oddzielić mężczyzn od chłopców". Tego jak Lewandowski, Peszko, Bandrowski, Murawski, Cueto, Stilić etc. ten egzamin zdadzą przewidzieć nie sposób. Dotąd Lech zawsze pękał w najważniejszych momentach.