Jeliński złoty, mimo choroby
Złoty medal czwórki podwójnej był szczególny dla Michała Jelińskiego, któremu lekarze nie dawali już szans na uprawianie sportu, ze względu na poważną cukrzycę. Na podium polski wioślarz płakał jak dziecko. Był to jeden z najbardziej poruszających momentów igrzysk.
Polacy świetnie wystartowali. Na połowie dystansu prowadzili na z sekundą przewagi, na 500m przed metą Włosi tracili do naszych wioślarzy już dwie sekundy. Pod koniec przyspieszyli Włosi i Francuzi, ale nie mieli już szans na dogonienie naszych. Z czasem 5:41,33 pewnie zdobyli złoty medal.
Z sukcesu cieszyli się oczywiście wszyscy. Olimpijskie złoto ma specjalną wymowę dla Michała Jelińskiego, który w 2003 roku dowiedział się o swojej chorobie. Na podium Jeliński wyszedł z oczami pełnymi łez. Jeszcze jakiś czas temu lekarze nie dawali mu szans na kontynuowanie kariery. Na Polaka choroba spadła całkiem niespodziewanie.
- Najpierw zauważyłem, że czasem czuję się nieswojo, często jestem zmęczony. Potem zacząłem gwałtownie chudnąć, ale jeszcze czekałem. Pojawiały się wyniki poza normą, ale lekceważyłem je. Wreszcie, kiedy właśnie walczyłem o start w Atenach, sportowy lekarz mi na to nie pozwolił [potem dał warunkową zgodę]. Kazał dokładnie się przebadać. Wtedy wyszło, że cierpię na cukrzycę, że trzustka jest już tak zniszczona, że przez całe życie będę musiał sobie wstrzykiwać insulinę - przyznał wioślarz.
Mimo tego Jeliński nie poddał się. Rocznie liczba zastrzyków, które wykonać musi to 2000 - 2004.
- Byłem oszołomiony. Nie wiedziałem, co ze mną będzie. Wioślarstwo było moim życiem i nie wyobrażałem sobie, jak to będzie bez niego. Pierwszy lekarz był zdziwiony, że w ogóle pytam, czy mogę trenować z cukrzycą. Zrobił taką dziwną minę i powiedział zniechęcająco: odradzałbym. Teraz wiem, że cukrzykiem był też mój idol Steven Redgrave, mistrz olimpijski w wioślarstwie na pięciu igrzyskach - powiedział Jeliński.
W niedzielę wioślarz pokazał, że choroba może wprawdzie jest ograniczeniem, ale nie jest przeszkodzą nie do przeskoczenia. We wspaniałym stylu zdobył z kolegami z drużyny złoto olimpijskie udowadniając tym samym, że polska czwórka podwójna, słusznie została wybrana najlepszą osadą świata.
http://www.sport.pl/sport/1,92424,55...o_choroby.html
Tylko podziwiać za charakter ...