Wyświetl pojedynczy post
jova
Senior Member
 
Od: 07.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#116
Stary 17.08.2008, 01:42
Kilka spostrzeżeń co do piłkarzy.
Pawełek - świetny refleks i niezbyt pewna gra na przedpolu, chyba wszyscy do tego przywykliśmy.
Cleber - tradycyjnie najpewniejszy.
Diaz - gra dobrze gdy ogranicza się do walki w powietrzu, przecinania podań i wyprzedzania napastników. Niestety wciąż ma spore problemy z wygrywaniem 1 na 1 gdy rywal prowadzi piłkę.
Baszcz - dziś zagrał pewnie i podtrzymał serię meczy, w których przeplata dobre spotkania ze słabymi. Oby ustabilizował formę co najmniej na poziomie z wczorajszego meczu, bo stać go na znacznie lepsze występy.
Piotr Brożek - czasami gra aż za ofensywnie i powinien brać poprawkę na to, że Diazowi niezbyt wychodzi asekurowanie. Jego technika i dryblingi mogły się podobać.
Cantoro - dużo walczył, potrafił utrzymać się przy piłce i dobrze pracował w obronie.
Sobol - oby kontuzja nie okazała się poważna.
Jirsak - Jego obecność na boisku dało się zauważyć gdy podawał Boguskiemu przy akcji na 1-0, gdy zepsuł kontrę w drugiej połowie i gdy wykonywał stałe fragmenty. Swoją drogą gdyby nie podchodził do wolnych i rożnych ilość jego kontaktów z piłka chyba spadłaby o połowę. To niedopuszczalne, by środkowy pomocnik grał tak pasywnie. Jirsak potrafi dać świetną prostopadłą piłkę, ma dobry strzał i dużo widzi na boisku, ale ze swoich atutów decyduje się korzystać ze dwa razy w meczu. Przez większość czasu ogranicza się do dawania prostych podań po ziemi. Ma potencjał by grać na poziomie Mili z jego najlepszych lat w Groclinie, ale zupełnie nie bierze na siebie ciężaru gry. Niech kogoś minie w środku pola, niech raz na jakiś czas przebiegnie 10 metrów z piłką przy nodze, niech zejdzie do boku i rozegra klepkę lub zrobi dośrodkowanie, niech się zastawi i wywalczy wolnego, niech próbuje strzałów z dystansu, niech stanie się mózgiem tego zespołu zamiast być malutkim trybikiem w wiślackiej maszynie. Po takim meczu jak wczorajszy z pocałowaniem ręki wymieniłbym go na Majewskiego.
Zieńczuk - przede wszystkim szkoda że piłka przestała go szukać. Dobrze współpracuje z Piotrem, ale powinien częściej szukać okazji do dośrodkowania.
Łobodziński - jeśli dojdzie do formy fizycznej i odzyska przyspieszenie będzie silnym punktem zespołu. Poza tym wciąż słabo rozumie się z Baszczem i często nie zauważa obiegających go zawodników.
Boguski - wydaje mi się, że Skorża ma rację mówiąc, że potrzeba mu meczu, w którym zdobędzie kilka goli. Pod bramką brakuje mu spokoju i pewności siebie - takiego "instynktu zabójcy".
Paweł Brożek - jeśli nauczy się grać jeszcze pewniej i poprawi jakość strzałów (tak siłę jak i celność) nie będę miał wątpliwości, że to najlepszy napastnik Wisły jakiego widziałem.
Małecki - za bardzo chce się pokazać. Za szybko szuka ostatniego podania lub okazji do oddania strzału. Choć na dzień dzisiejszy nie gra zbyt dobrze trudno odmówić mu dużego potencjału.
Niedzielan - nie odzyskał (jeszcze?) dawnej dynamiki i przebojowości, a bez nich jest ledwo średnim napastnikiem.