Wyświetl pojedynczy post
Kamson
Senior Member
 
 
Od: 04.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#816
Stary 14.08.2008, 23:24
Ludzie dostajecie erekcji od tego wyniku Lecha. Mecz im wyszedł, Zurich był tak przyciśnięty jak Beitar z nami (albo my z Barceloną), dostali szybko bramke, potem drugą i byli tak posrani, że bali sie wychodzić na połowe przeciwnika. A jak sie drużyna nie potrafi bronić to zabiera spory bagaż bramek do domu. Ten sam Lech przed kilkoma dniami przegrał z Bełchatowem. Za wcześnie żeby ich oceniać. Zapewne będą w czołówce Ekstraklasy ale dream teamu z nich nie róbcie.

A co do Legii... coś mi sie widzi, że do Warszawy zawitały naprawde ciężkie czasy. Podobnie jak w przypadku Lecha, zawcześnie żeby wyciągać wnioski ale... na korzyść Legii nie przemawia nic. Wygrali superpuchar w męczarniach z naszymi rezerwami, remis z Dysko Polo tylko dzięki dobrym fragmentom w dugiej połowie. Porażka ze słabiutką Moskwą. Transfery... nieudane to mało powiedziane. Tak jak przewidywałem; zaciąg hiszpański przestał sie sprawdzać (tak jak wczesniej było z brazylijskim po Edsonie i Rogerze). Dziękuje Bogu, że Urban nie trenuje Wisły. Najbardziej przereklamowany trener w naszej lidze. Co gra Legia? Podania typu "podam mu piłke, żeby nie stracić i mam alibi" i długie piłki na Tekesiure który jest największym sobem jakiego widziałem 40 metrów od bramki, można komuś podać, ale ch*j ... walne może trafie...
I na dodatek konflikt z ITI. Z tego co czytałem ostatnio jeśli prowadzącemu doping na Legii nie zdejmą zakazu stadionowego to SKLW nie zaprzestanie protestu. A Miklas sie wypowiadał, że na pewno zakazu nie zdejmą...
O kvrwa zeszłem z tematu troche :S

Nie mam nic przeciwko żeby finał tegorocznej edycji pucharu UEFA wyglądał tak: WISŁA - Lech 5:0



Ostatnio edytowane przez Kamson : 15.08.2008 o godz. 09:35.
WISEŁKA NIGDY NIE ZGINIE
Odpowiedz cytując