|
Szacunek dla Urbana za te slowa, ktore wkleil czesiu.
Gralismy z najlepszym z najlepszych. To stwierdzenie jest w tym wypadku wyjatkowo trafne. Bo uwazam, ze z kazdym z zespolow, na ktore mozna bylo trafic w 3 rundzie, Wisla moglaby powalczyc (moze z wyjatkiem Arsenalu jeszcze). Moze nie o awans, ale o wyrownany przebieg meczu. Czy wloskie czy angilelskie druzyny, nie mowiac juz o tych nizej notowanych jak Fener. Wiadomo, przewaga tych klubow jest ogromna, ale tak jak Barcelona nie gra nikt inny na swiecie. I caly swiat o tym wie i caly swiat ich za to podziwia. Nikt inny nie gra tak futbolu w swej najczystszej formie, dotyka samej istoty gry w pilke nozna, kiedys ktos powiedzial "gdybym spotkal kogos kto nie wie co to pilka nozna, pokazalbym mu Barcelone".
Mimo wszystko ciesze sie z tych dwoch meczow. To wspaniala lekcja i doswiadczenie dla Wislakow. I bardzo chcialbym zeby tak do tego podeszli. Z korzyscia na przyszle mecze, sezony. Aby te mecze pomogly poprawic im ich gre, nabrac pewnosci siebie, cos podpatrzyc, nauczyc sie. Coz moga stracic ? Mam nadzieje, ze te spotkania ich nie podlamia, bo zupelnie nie ma takiej potrzeby. Nikt do was nie ma pretensji.
Ostatnio edytowane przez nesta : 14.08.2008 o godz. 23:25.
|