Konferencja prasowa po meczu z FK Moskwa
Cytat:
- Dlaczego nie zatrzymano meczu gdy kibice skandowali obraźliwe hasła pod adresem Rosji? Czemu skandowano Gruzja? Należy traktować przeciwnika niezależnie od tego skąd pochodzi. Trzeba szanować każdego. Jeżeli wprowadzimy politykę do sportu to nic z tego dobrego nie będzie. Zgłoszę do UEFA w trybie formalnym to co działo się dziś na trybunach. Nie rozumiem wielu decyzji sędziego zarówno w jedną jak i drugą stronę. Sędziowanie było dosyć dziwne i nie odpowiada randze tego spotkania. Jest jeszcze drugi mecz i wszystko się może zdarzyć - podsumował oburzony trener FK Moskwa Oleg Błochin.
- Wiemy, że FK na wyjazdach grają dużo lepiej. Wiedzieliśmy, że z kontrataku grają dużo lepiej. Chcieliśmy zniwelowoać ich atut w tej postaci i to się nam udało. Możemy mieć zastrzeżenia do naszej gry ofensywnej. Zbyt dużo nerwowości niedokładnych zagrań. Niestety straciliśmy bramkę po kontrataku. Przy 2:0 przejęliśmy inicjatywę i zaczęliśmy grać dużo lepiej. Jednak nie oszukujmy się, zespół nie może zaczynać gry dopiero gdy przegrywa, i nie ma już presji. W europejskich pucharach tak się nie gra. Wielu zawodników dziś nie wytrzymalo presji PUEFA- powiedział trener Legii Jan Urban.
- Dickson Choto ma prawdopodobnie skręcone kolano. Nie wiem jeszcze na tą chwilę co się dokładnie mu stało. Będzie musiał przejść badania. Wiemy, że zachowanie naszych kibiców było nieeleganckie. Jednak nie mamy zamiaru naszych kibiców wywozić na jakąś edukacje. Trener Błochin grał w wielu klubach i wielu miejscach i doskonale wie jak wyglądają animozje między kibicami, i jak to wygląda na świecie.
- Zastąpiłem Takesure Sebastianem Szałachowskim, który nie jest nominalnym napastnikiem. Nie zagraliśmy najlepiej, wielu piłkarzy zjadła trema, w lidze ci sami będą grać zupełnie inaczej. Jednak FK tak wielu groźnych sytuacji nie stworzyło. Na boisku nie słychać naszej drużyny. Jeżeli panuje cisza, to w ten sposób przekazuje się sobie nawzajem strach. W momentach kiedy nam się układa gra, mamy zawodników którzy nie boją się ryzyka. Jednak gdy już coś nie idzie nie ma piłkarza, który weźmie ryzyko na siebie. Moim zawodnicy są bardziej przejęci tym, żeby się nie ośmieszyć niż tym żeby wygrać. Mamy problemy ze swoją mentalnością i jesteśmy zakompleksieni. Nawet po meczu Wisły z Barceloną człowiek w studio gadał takie rzeczy jakby nigdy w piłkę nie grał. Wisła zagrała na swoim poziomie, bez strachu, jednak na Barcelonę to było za mało. Czy tak trudno było powiedzieć, że Barcelona była za silna dla nas? Nie lepiej jest jechać po bramkarzu, który wybronił nie wiadomo ile okazji. W Polsce nie ma konstruktywnej krytyki, są tylko skrajności.
- FK Moskwa nie jest lepszą drużyną od Legii. Jednak byli pewni siebie. Mentalnie lepiej podeszli do tego meczu.
- Arruabareena jest fizycznie przygotowany do meczów jednak jest bez formy i nie ma dla niego miejsca w składzie. To, że przyjechał z Hiszpanii nic nie znaczy, najpierw musi udowodnić , że jest lepszy.
- Błochin zachowuje się jakby nigdy w piłkę nie grał . Zawsze były animozje między kibicami tak samo w lidze jak i w rozgrywkach międzynarodowych. Ma rację, że spiker nie zachował się odpowiednio, ale przesadza.
- Ja gdy przestałem w Hiszpanii strzelać bramki, trener przyszedł do mnie zaproponował mi żebym się spotkał z psychologiem pogadać. Poszedłem i już po pierwszym spotkaniu zacząłem strzelać bramki. Nie wiem jak piłkarze tutaj podchodzą do tego. Psycholog wcześniej czy później w piłce się pojawi. Nawet w małej Osasunie juniorzy mają do dyspozycji psychologów.
- Rewanż gramy dopiero za dwa tygodnie. Przed nami mecz z Odrą Wodzisław i na niej się koncentrujemy. Zobaczymy czy będąc na przegranej pozycji będziemy potrafili zagrać z FK tak jak dziś pod koniec drugiej połowy.
Trener FK Moskwa Oleg Błochin:
- Byłem obrażany osobiście w czasie pierwszej połowy. Prowadzący powinien upomnieć kibiców, tak się dzieje na stadionach świata. U nas będzie jeszcze gorzej, a jak to się okaże. Mam czterech piłkarzy z porozbijanymi głowami.
źródło: Legia.Net
|