Wyświetl pojedynczy post
dorotja
ranny ptaszek
 
Od: 09.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#697
Stary 14.08.2008, 17:55
Wczoraj przynajmniej było co podziwiać, nawet jeśli w 90% dotyczyło to jednej drużyny, było czym się emocjonować. Dzisiejsze spotkanie przy Łazienkowskiej to prawdziwe tortury (ewentualnie piłkarska uczta dla masochistów) w wykonaniu obu zespołów w tym samym stopniu. Nędza straszna, nudno, wolno, nieudolnie. Na dodatek te przygnębiające odgłosy z trybun. Może na Lechu da się nie chrapnąć.
www.historiawisly.pl
Odpowiedz cytując