szprotson napisał(a):

Jednego nie rozumiem. Dużo ludzi pisze/mówi "gdyby Barca chciała 10 to by było 10"
A ja powiem tak:
Gram w piłke od iluśtam lat, i jeśli mam okazje wygrac to wygrywam tyle ile sie da.
Dlaczego Wisła grając z Beitarem nie zatrzymała sie na 2 bramkach? Przeciez czerpali radośc z gry etc.
Co to za drużyna co może wygrać 10-0 wygtywa 4-0?
Gdy "gra" idzie, to sie strzela co sie da, wiec nie .......cie ze mogli strzelić 10 gdyby chcieli, bo przecież chcieli...
No chyba ze wszyscy grajkowie sa ukochanymi kibicami Wisły i nie chcieli nas tutaj, kibiców polskich w****iać.
|
Jemu chodziło raczej o to, że gdyby Barcelona
musiała koniecznie strzelić 10 bramek do awansu to by je strzeliła. Osobiście popieram tą opinię, bo Barca się z nami bawiła. Tak jak my z Beitarem. I gdybyśmy mysieli strzelić 6 bramek do awansu a nie jedną to z taką grą byśmy je zdobyli. Podobnie Barca, gdyby miała nóż a gardle to strzeliła by 10 goli bo sytuacje były, ale piłkarze mieli w głowach, ze już porowadzą wysoko i jak nie strzelą kolejnego gola nic się nie stanie.
Ludzie bez takiej napinki!
szprotson napisał(a):

chyba ich przeceniacie.
Xavi to co strzelił bramke, strzał mu sie udał, drugi raz by tak nie trafił, bo weszło mu co do milimetrów.
klasową drużyne ce..... to że nie odpuszcza, jak może strzelić to strzela...
|
Xavi na 10 takich uderzeń 4 by trafil czysto, 2 od slupka więc nie mów że mu się udało.
Po za tym mnóstwo bylo sytuacji sam na sam, gdzie Pawelek wygarnial pilke spod nóg Katalończyków. Podobnie henry przy strzale po stracie Sobola, gdyby wszyscy mieli w głowie zakodowane, że muszą strzelić gola, bo barca musi wygrac 10:0 to pewnie bardziej by się przyłożyli. A tak spokojna wygrana i rewanz praktycznie bez nadziei