Cóż napewno stać nas było na lepszy wynik, może 2:0, 3:1? Ale prawda jest tez taka, że mogliśmy przegrać wyżej. Co do meczu to cóż, błędne koło, jakbyśmy wyszli obroną na 30 metr i presing już na połowie rywala, to raz, że byśmy stracili szybko siłe (wymiary boiska na campnou wg. niektorych zrodeł to nawet 120x80), a dwa, że bardzo łatwo obrońcy barcy rzucaliby piłkę za plecy naszych obrońców. Zrobiliśmy co mogliśmy, reszta zależała od dyspozycji zawodników barcelony i szczęscia - skończyło się na 4:0. Przy Reymonta, w rewanżu napewno będziemy mieli jakieś okazje do zdobycia bramek i myśle, że przy odrobinie szczęscia uda nam się minimalnie wygrać, ale powiedzmy sobie szczerze szansa, że wygramy np. 5:0 wynosi mniej niż 0:(
Metafora taka by Andrzej Niedzielan (do meczu Barca-Wisła):
Cytat:
Jako fan motoryzacji powiem tak. My jesteśmy solidnym, terenowym samochodem, który idealnie potrafi pokonywać dziurawe polskie drogi. Ale jak nas wypuścili na tor wyścigowy przeciwko Porsche Carrera, to niestety wiele nie dało się zrobić. Można liczyć, że Porsche złapie kapcia i wtedy go miniesz nawet maluchem. Ale Porsche kapcia nie złapało...
|
Nic dodać nic ująć...