Co do Brazylii, to fakt, do przejścia. Bardziej bym sie obawiał meczu z Rosjanami, z którymi mamy kompleks jak w piłkę z Angolami. Chociaż cała ta Olimpiada napawa mnie takim pesymizmem, że medal upatruję jedynie w Monice Pyrek, ewentualnie w Kołeckim lub jakimś reprezentancie lekkoatletyki.