Wyświetl pojedynczy post
Eustachy
Senior Member
 
Od: 01.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2274
Stary 14.08.2008, 11:13
Rok temu Slavia przegrala z Arsenalem 7:0 i mimo tego, to ona na koniec sezonu zgarnela mistrzostwo w swojej lidze.
Wiec zamiast teoretycznego zalamywania rak i popadania w depresje, nalezy wziac z nich przyklad i po rewanzu, odlozyc wszystko co z Barcelona zwiazane na bok.

Co do wczorajszego spotkania, to wyszly w nim wszystkie niedostatki na wierzch. Przede wszystkim, jesli dany zespol gra dwoma defensywnymi pomocnikami, to skrzydla powinny smigac jak nalezy. Wisla wczoraj skrzydel nie miala i na tym poziomie, to nie mialo prawa ujsc na sucho.
Na pozytywne wyroznienie, zdecydowanie zasluguja Pawelek z Diazem.
Na negatywne zupelnie nieporadny Jirsak i Lobodzinski, ktory nie dosc ze nie obslugiwal Brozka podaniami, to jeszcze nie wspieral Baszczynskiego w obronie.
Przed meczem wszyscy mocno liczyli na Boguskiego, ale niestety wyraznie zzarla go trema i nie dal rady. Pawlowi Brozki takze nic nie wychodzilo. Mial problemy z opanowaniem i odgrywaniem pilek, czy z nalezytym trzymaniem linii spalonego.
Mozna powiedziec, ze reszta zagrala na swoim nominalnym poziomie, co oczywiscie na Barce absolutnie nie starczylo. W sumie do nikogo nie mam jakis ogromnych pretensji. Po prostu nie dysponujemy chocby takim materialem jak przed kilku laty (skrzydlowi, rozgrywajacy, 2-3 b.dobrych napastnikow) i z tymi pilkarzami pewnego poziomu nie da sie osiagnac, dlatego nawet przez moment nie bylismy w stanie nawiazac walki z Hiszpanami i nalezy sie cieszyc, ze skonczylo sie na skromnym 4:0. Ogromna w tym zasluga naszego bramkarza. Z Cabajem w bramce, poleglibysmy chyba z 10:0.
Odpowiedz cytując