Arked napisał(a):

Patrząc na różnicę klas to wynik i tak nie jakiś tragiczny.
Do wszystkich, którzy mają pretensje że nie było gryzienia trawy i wielkiego zaangażowania. Przy tak ogromnej różnicy w umiejętnościach ostra gra skończyła by się masą żółtych i czerwonych kartek, a co za tym idzie prawdopodobnym osłabieniem zespołu w walce o grupe UEFA.
Nie oszukumy się - nie mieliśmy żadnych szans choćby nawet nasi wypluli płuca i przeorali całą murawę Camp Nou.
Tak sobie teraz myślę, że chyba lepiej było nie być rozstawionym nawet w drugiej rundzie el. LM.
|
Własnie przez takie gadanie nigdy nic sie nam nie udaje. Popatrzcie. Przyszedł Benhaker do reprezentacji, i wyzwolił w gościach wiare we własne umiejetbosci, wpoił im ze są o wiele lepsi niż myślą. A tutaj jak jest? Wszyscy mowią ze nie mamy szans, boguski twierdzi ze mamy tylko 1 setną procenta na awans, Skorza twierdzi ze sam przyjazd do Barcy to spełnienie marzeń. Ludzie jak sobie bedziemy wmawiać, ze z nikim nie mamy szans, to nigdy sukcesu nie odniesiemy. Benhaker nie pozwolił tak myslec kadrze a tamci wygrali grupe! z Portugalią, serbią, belgią!! Pokazał, ze jak wiezysz w siebie mozna wiele osiągnąc. W przeciwieństwie do nas Europa tak myśli i dlatego tacy wirtuozi jak Henry potrafią odstawiać spektakle. My zawsze uwazamy sie za gorszych, za chłopców do bicia... z takim myśleniem nigdy nic nie osiągniemy. Poparzcie na relkamy nike, adidasa. Tam Jest KAKA i mówi małemu grajkowi ze ma szanse poprzez wiare w siebie na to, ze moze kiedys być wielki. U nas mentalność mówi nam: Nie rób bo i tak nie wyjdzie. A reprezenatcja pokazała w eliminacjach ze wystarczy wieżyć w siebie a uda sie wszystko. Na Euro wyszło już poprostu brak umiejetnosci czego powodem jest juz inny temat. Co wy myślicie, ze w Polsce nie ma mlodych gości z potencjałem jak Henry, Eto? Są i ja to wiem, ale tamtym od małego wpaja sie ze są wielcy, pokazuje sie im kim mogą być w przyszłosci oni do tego dązą