Jakie aspiracje do LM

Po co żeby zero punktów zdobyć

Szans oprócz liczenia na cud nie było żadnych. Należy podziękować Mariuszowi, że wyciagnął te parę "setek" i wielkiego wstydu nie było. Rozumiem tych, którzy żałują, że więcej jaj i pozytywów chłopcy nie pokazali... w końcu mecze ogląda się dla odrobiny emocji, których tu było jak na lekarstwo. Wierzę jednak, że wychodzi tu nabyty rozsądek zawodników i trenera, nastawiających się (przy takim przebiegu losowania) na walkę w PU. Gdyby dłużej utrzymywał się wynik dający złudne szanse na powodzenie w rewanżu mecz okupilibyśmy zapewne kartkami i kontuzjami co w perspektywie ligi i PU byłoby zgubne. Oby ułańska fantazja nie poniosła drużyny w Krakowie i oby nie trafić na drużynę włoską, hiszpańską lub angielską w walce o grupy PU.