|
Chcialbym tylko przypomniec, ze Barcelona ma 9 baz treningowych, a w kazdej z nich mozemy znalezc po kilka boisk z najlepsza murawa na swiecie, ktora jest robiona specjalnie dla nich przez specjalistyczne firmy.
Wisla ma jedno... boisko treningowe z bardzo srednia nawierzchnia. To tak a propos pretensji do Wislakow. Najpierw spojrzmy realnie co porownujemy, a pozniej wyciagajmy wnioski.
Sam wynik zgodny z moimi przewidywaniami chociaz ja stawialem po cichu 5-0.
Zarzuty stawiane przez kilka osob - przegranie meczu w szatni, nie podjecie walki - sa bledne juz w momencie ich stawiania, to tak jak zarzucic czarnemu, ze nie jest bialy. Po prostu te kwestie sa niemozliwe do zrealizowania przez material pilkarski jakim dysponuje Wisla.
Jak pilkarze grajacy na co dzien w OE maja nie przegrac w szatni meczu z takim rywalem ? Czy ktos ich kiedys nauczyl jak z taka presja sobie radzic ? Czy za mlodu zostali do takiej odpowiedzialnosci przygotowani ? Czy cala kariere ogrywali sie z najlepszymi aby teraz wyjsc i na luzie, walczyc i grac swobodnie z Barcelona, ktora nie jest dobra druzyna o poziomie Lazio czy Schalke, ale jest moze i najlepszym klubem na swiecie.
Popatrzmy racjonalnie i na chlodno.
Skoro oni grajacy tyle lat w pilke inaczej zagrac nie potrafili, pomimo staran Skorzy, podpowiedzi z kazdej strony, przygotowywania sie do tego meczu w glowie to wniosek jest prosty. Widac lepiej zagrac sie nie dalo. Chyba specjalnie slabo nie wypadli ? Wiec po co w ogole ludzie przed komuterem cokolwiek krytykuja, jest to bezzasadne w samej definicji. Przeciez gdyby mozna bylo lepiej zagrac to zapewne zagraliby.
Inaczej odbierasz mecz jako laik siedzacy przed TV, a inaczej jak masz przez prawie 90 minut biegac za pilka.
Indywidualne oceny powinny byc wysokie dla Diaza - gral calkiem niezle w obronie, Cantoro - jako jeden z niewielu dysponuje technika na europejskim poziomie co pozwala mu odwaznie wychodzic do pilki. Dlatego tez reszta sie chowa i gra pozniej wyglada tak jak wyglada, bo sa slabi pilkarsko wiec sie boja wyjsc pod gre i wszystko jak zawsze sprowadza sie w pilce do umiejetnosci.
Duzy blad Skorzy to zmiana Boguskiego, a nie Lobodzinskiego.
edit.
kreseq pelna racja...
To taki polski romantyczny patriotyzm - w trudnych chwilach liczymy na cud. Zamiast przez te kilkanascie lat dobijania sie do LM zbudowac pare baz treningowych z prawdziwego zdarzenia i probowac gonic chociaz sredniakow europejskich. Ale za rok bedzie to samo, mistrz, losowanie, Milan w dupe, placz. A Cypr bedzie gral juz w LM, tak jak w tym sezonie.
Ostatnio edytowane przez nesta : 14.08.2008 o godz. 00:07.
|