Kluvi napisał(a):

nie rozumiem tego, żeby ciągle tak sie podkładać, my psychicznie szybko siadamy
ja wiem ze to jest Barcelona, ale ile jeszcze będziemy podchodzić tak pobłażliwie, zacznijmy walczyć, gardźmy takim przeciwnikiem < w sensie sportowym>, gryźmy tą trawę!
gdzie podziała sie ta Polska zadziorność, wola walki do upadłego
przecież w bitwie pod Kircholmem tez byliśmy skazani na pożarcie, a jaki był wynik końcowy wszyscy wiedzą
piszcie co chcecie, ja marzę tylko o tym bym mógł widzieć Wisłę, która walczy do upadłego bez względu na to z kim gra..
ps. już mi przechodzi
|
Bo naród polski jest waleczny gdy walczy o zycie. Wtedy jestesmy zadziorni. Oni podeszli do tego na zasadzie, Barca? Nie mamy sznas, zagramy sobie w PUefa i tam powalczymy. Jak pisałem wyzej dla młodych jeszcze perspektywicznych ten mecz to byl mecz zeby sie pokazać, nie koniecznie walczyc o wygraną ale sie pokazać. Pokazał sie jedynie Mały a reszta niech załuje ze sie urodziła w Kraju w wiecznie zakompleksionym, politycznie, społecznie, sportowo, mentalnie.
Choć uważam ze Bedzie Sarragossa!!
