|
Nie można mieć pretensji o zaangażowanie. Zmiażdżyli nas piłkarsko i tyle.
Ogromny plus dla Diaza.
Dobrze też ku mojemu zaskoczeniu Łobo (robił COKOLWIEK, nie bał się gry 1n1 i udało mu się 1-2 razy oddać dobre dośrodkowanie).
Na minus niestety walczak Bogusk (zupełnie nie widoczny, słabo technicznie piłka odskakiwała na kilka metrów).
Baszczu najsłabszy niestety w naszym bloku defensywnym.
Środek pola też zawalił i o dziwo najmniejsze pretensje z całej trójki można mieć do Cantoro.
Naprawdę szkoda, że nie zostawiliśmy żadnych szans na awans w rewanżu....
PS: najgorsze było to, że nim mineły powtórki w TV po zdobyciu bramki przez Barcelonę, już wtedy Barca konstruowała następną akcję.... Jakim prawem tak szybko oddawaliśmy piłkę?
Ostatnio edytowane przez Snow : 13.08.2008 o godz. 23:29.
|