nie rozumiem tego, żeby ciągle tak sie podkładać, my psychicznie szybko siadamy
ja wiem ze to jest Barcelona, ale ile jeszcze będziemy podchodzić tak pobłażliwie, zacznijmy walczyć, gardźmy takim przeciwnikiem < w sensie sportowym>, gryźmy tą trawę!
gdzie podziała sie ta Polska zadziorność, wola walki do upadłego
przecież w bitwie pod Kircholmem tez byliśmy skazani na pożarcie, a jaki był wynik końcowy wszyscy wiedzą
piszcie co chcecie, ja marzę tylko o tym bym mógł widzieć Wisłę, która walczy do upadłego bez względu na to z kim gra..
ps. już mi przechodzi
