Wyświetl pojedynczy post
Prezydentowa
Miodek
 
 
Od: 06.2004
Skąd: Dębniki

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2192
Stary 13.08.2008, 23:04
Bardzo szkoda ostatniej bramki. Już liczyłam na 3-0. Nie byłoby tragedii. AL e4-0 to już jest wynik, który można nazwać paskudnym. Jak 3-0 to jest pewna wygrana tak 4-0 to już wysoka wygrana i pogrom. Niestety. Barca robiła co chciała. Ale nie załamuję się. To było do przewidzenia. Przed meczem się nie wypowiadałam w tym temacie, ale niestety nie mieliśmy większych szans. Szkoda, że nie skończyło się na 2-0,bo taki rezultat pozwoliłby pozytywnie patrzyć na mecz w Krakowie.

Za to z bardzo dobrej strony pokazało się dzisiaj kilku naszych piłkarzy.
Diaz, Pawełek, Brożek.
Diaz bardzo pewny w obronie, przejmował bardzo dużo groźnych piłek.
Pawełek niezwykle pewny jak na siebie w swoich interwencjach - gratuluję
Brożek - jako jeden z niewielu ruszył od początku do ataku bez kompleksów


Cóż, szkoda wysokiej porażki, ale nie zapominajmy, że z dnia na dzień apetyt rósł. Zaraz po przejściu Beitaru miał być to mecz na luzie skazany na porażkę ale przynoszący doświadczenie. Każego dnia jednak zaczynaliśmy traktować mecz z Braca co raz poważneij, aż doszliśmy do stanu "...a czemu ma się nie udać...?..."
Więc cofnijmy się do początku - nie mieliśmy szans, więc nad porażką nie ma co rozpaczać.
Pozostaje nam mieć nadzieję, że piłklarze podejdą do porażki w podobny sposób i nia załamią się przed meczem w PUEFA. Bo jeśli psychicznie nie wysiądą to mamy bardzo duże szanse na dobry i długi występ w Pucharze UEFA - jeśli pech losowań nas opuści. Przynajmniej cała faza grupowa.
Ostatnio edytowane przez Prezydentowa : 14.08.2008 o godz. 07:32.
Odpowiedz cytując