|
Dobra..i tak nie przegadacie tych "realistów". Ci co nie wierzą w awans przy nie daj boze niekorzystnym rezultacie zaraz po meczu beda pisac - "A nie mówiłem". Miejmy nadzieję, że ci drudzy dziś będą mogli to napisać..w tym ja. Przed zadnym meczem nie bylem tak spokojny o wynik. Może dlatego, że nie ma ciśnienia na LM w tym sezonie a może jednak coś w tym jestg. Wczoraj mi się śnił pierwszy mecz a dziś rewanż. W pierwszym eczu przegraliśmy 2:1 strzelając bramkę w 90 minucie. W rewanżu wygraliśmy 1:0 po bramce również w 90 minucie, ale to my przeważaliśmy na boisku a nie BArcelona.
Ludzie..będzie co będzie i nie zmieni tego pisanie"poniżej 5:0 będę zadowolony." My mamy strzelić tam bramkę i wierzę, że to uczynimy.
|