W kraju naszego sąsiada widziałem jak to wyglada na żywo. "Rozlewnia" i to nie jedna 5-6 dystrbutorów jest na piętrze trybuny po wyjściu z sektora. Goście nosili po kilka piw w plastikowych kubkach 0,5 L lawirując tak żeby nikogo nie pochlapać

z kolei po trybunie gonił facet z termosem na plecach i rurką na przycisk oraz kubkami do ktorych nalewał grzane wino. Inni goście gonili z pizzami w kawałkach. Tak, że jak się chce to nie trzeba stać w kolejkach
