funkykoval napisał(a):

Wtedy nie było przepaści ?
Zdarzały się często wyniki dwucyfrowe, często różnice 7-8 goli - Pamiętam że Legia pogoniła UTArad bodajże 8:0 !!!!!!!!!!!!!!!
A i Barceona zdarzało się że goniła "średnich przeciwników" różnicą 5-7 bramek
|
Dziś dzięki systemom rankingów i rozstawień znacznie rzadziej zdarzają się mecze zespołów prezentujących bardzo różny poziom. Przez to zespoły słabsze są skazane na potyczki z podobnymi sobie składami i na spotkania z klubową elitą wychodzą trzęsąc portkami. Moim zdaniem w ten sposób przepaść została pogłębiona.
W 1991 Legia, w tamtym sezonie ligowy średniaczek, potrafiła wyeliminować Sampdorię i postawić się Manchesterowi. Czy ktoś wyobraża sobie, by znajdujący się rok temu w podobnej sytuacji Bełchatów był w stanie powalczyć z Man Utd? I niech nikt mi nie mówi, że to dlatego, że polska piłka była mocniejsza. Przypomnijcie sobie wyniki repy z tamtych lat.