|
Trzeba przyznać, że zachowanie Rady nadzorczej jest skrajnie nieodpowiedzialne... Wisła mogła grać od lat bez środkowego, ofensywnego pomocnika, ale bez obrony już raczej się nie da...
Od kilku sezonów każdy trener, dyrektor sportowy, prezes i inni działacze zarządu wbijają kibicom do głowy, że za dobrej klasy napastnika i pomocnika trzeba zapłacić ogromną sumę pieniędzy. Długo wybierają, by ostatecznie nie popełnić błędu. Ok niech wybierają, ale idą tym tokiem myślenia dobrego obrońcę można mieć za znacznie skromniejsza sumę pieniedzy. W takim razie gdzie oni są? Po utracie Kokoszki, należało od razu podjąć jakieś działania. Ostatecznie pismo o rozwiązaniu kontraktu na mocy Prawa Webstera znalazło się w rękach włodarzy Wisły już w maju - to daje prawie 4 miesiące na znalezienie środkowego obrońcy. Poza tym, czy tak trudno przyjrzeć sie charakterystyce pozostałych obrońców, żeby stwierdzić, że potrzebujemy w tej formacji wzmocnień? Taki mały zestawik:
- lewi obońcy - tu akurat jest ok, ale pamietajmy, że Piotrek to pomocnik z przymusu przekwalifikowany na obrońcę. Na razie radzi sobie tam bardzo dobrze, ma silnego konkurenta, więc lewego obrońcy nie potzrebujemy...
- środkowi obrońcy - Głowacki od zawsze był podatny na kontuzje, kolejna nie powinna więc zbytnio dziwić. Po za tym Głowa starzeje się, wciąż ma jeszcze kilka lat gry przed sobą, ale dobrze byłoby powoli wychowywać jego zastępcę. Cleber ma już 34 lata. Ile jeszcze sezonów zagra? Dwa? Trochę mało i chyba nalezy mu już od dawna szykować następcę... Sumując - wypadałoby zainteresowac się dwoma środkowymi obrońcami...
- prawi obrońcy - teoretycznie ok. W końcu mamy Baszczyńskiego i Singlara, ale... Baszczyński nie jest już pierwszej młodości i za kilka lat (jeśli wciąż będzie grał w Wiśle) zakończy karierę. Ponadto jest to zawodnik dosyć mocno eksploatowany, dlatego sądzę, że wkrótce stanie się nieco bardziej podatny na kontuzje... Singlar to natomiast zupełna niewiadoma... W każdym razie ma 29 lat i na następcę Baszczyńskiego średnio się nadaje. Potrzeba nowej, młodszej krwi...
Pozostaje jeszcze kwiestia pomocników... W tej formacji niezmiennie potrzebujemy co najmniej jednego wzmocnienia, ale to "duże pieniądze", dlatego na razie nie liczę na wzocnienia (pewnie bedziemy czekać na Gargułę, ale nie wierzę, że będziemy w stanie zaoferować mu za rok konkurencyjny kontrakt)...
|