sambo napisał(a):

NIe ma co z Tobą dyskutować Warszawiaku - weź se popatrz na cene euro i dolara i wskaźniki eksportu i importu i przestań stukać bez sensu.
Bo z faktu, że w Krakowie pierdnał smok wawelski nie wynika, że w Warszawie świeci słońce - a Ty tak wiążesz te okoliczności - górka wieprzowiny, cena wieprzowiny a embargo to są różne niezależne od siebie sprawy. Nie udawaj mądrego bo nie masz racji kolego
|
Ty masz za to rację, bo przeczytałeś kilka książek. Brak u Ciebie realizmu. Patrzysz tylko na suche liczby. Nic nie wiesz z doświadczenia, tylko to co wyczytasz. To tak samo jak u nas z bezrobociem. Bezrobocie spadało, owszem, ale dlatego że Polacy wyjeżdżali do pracy zagranicę

Pogadaj z ludźmi, którzy się tym zajmują.Cena mięsa ma się bardzo dużo do embarga. Żywca nie ma gdzie wysyłać, więc jest nadwyżka. A jak jest czegoś więcej, to automatycznie cena żywca spada i staje się to nieopłacalne dla takiego rolnika. Więc z Tobą nie ma o czym dyskutować Krakowiaku. Wyjdź do ludzi i z nimi pogadaj, a nie śledzisz tylko suche liczby na wykresach. Dosłownie jak nasi wspaniali politycy, którzy popatrzą na cyferki i z tego sondują, że jest dobrze
sędzia. ale ja mam w rodzinie wujka, który zajmował się wysyłką mięsa do Rosji. I teraz jego firma upada, bo nie ma gdzie wysyłać. Oczywiście, że kto ma układy u bardzo wysokich osobistości, to wyśle wszystko. Ale co z bardziej zwykłymi ludźmi, którym wcześniej szło jak po maśle, a po embargo nie wiedza co zrobić?
muszę kończyć. Nara i więcej rzeczywistości a mniej cyferek. Taka rada