|
Słusznie,że prezydent Kaczyński leci do Gruzji. Może świat i co głupci nasi obywatele,nazywajmy rzeczy po imieniu, zobaczą,że jaj nie ma. Ale bardziej ucieszyłaby mnie misja prezydenta do Qataru tudzież jednoczonych Emiratów Arabskich, w których to podpisałby kontrakt na dostarczanie nam gazu i ropy ankowcami na dobre kilkadzisiąt lat,rzec jasna bez ednictwa niemieckiego z jakimiś przeładowaniami w Rostoku. Nie,mały tanowiec płynie do gazoportu,tego samego, którego Kwasniewski chciał sprzedac ruskim i tam wtłacza paliwo, które płynie do Płocka. To samo z gazem. I nie wierzcie teorią,że tankowce są za duże na Bałtyk. Bredia psów Kremla. Jakby Kaczyński takie cos wykonał, to Kremal by zaniemówił. Tylko,że to sa marzenia,bo maja tutaj tyle osób0włacznie z agenbtami wpływu,że to jest niemożliwe. Jeszcze jakby kontrakt podpisać na zasadzie,że kupujemy gaz i ropę tylko od spólek w stu procentach niezaleznych od obcego kapitału. To byśmy dojebali Putinowi.
I kimże jest Tusk. Robi probelmy z udostepnieniem samolotu Prezydentowi? Toi nie jest mój premier ani rząd, Won do Berlina.O ile pozwolą.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|