Wyświetl pojedynczy post
autocontrol
Member
 
Od: 07.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1894
Stary 11.08.2008, 18:41
Cytat:
Trener Manchesteru United, Alex Ferguson, daje 25 mln euro za napastnika Barcelony Thierry'ego Henry - pisze hiszpańska i angielska prasa. Czy Francuz nie wystąpi przeciwko Wiśle, żeby transfer mógł dojść do skutku?

Być może Barcelona przystąpi do meczu z Wisłą Kraków o Ligę Mistrzów bez kolejnego wielkiego gwiazdora po Leo Messim, który zdecydował się grać dla Argentyny na igrzyskach w Pekinie. Jak pisze kataloński "Sport", ale i opiniotwórcze angielskie dzienniki "The Times" i "Daily Telegraph" trener mistrza Anglii i triumfatora Champions League desperacko poszukuje wybitnego napastnika. Nie udało mu się sprowadzić ani Dymitara Berbatowa, ani Davida Villi. W dodatku jedynym napastnikiem jakiego ma obecnie do dyspozycji jest Carlos Tevez. Wayne Rooney, Cristiano Ronaldo i rezerwowy Louis Saha leczą kontuzje. A młody, obiecujący napastnik reprezentacji Angoli, Manucho nie ma jeszcze pozwolenia na pracę na Wyspach.

Ferguson nie zaprzeczył, że numerem 1 na jego liście jest były gwiazdor Arsenalu. 31-letni Henry, wielokrotny król strzelców Premier League nie kryje, że nie potrafił odnaleźć się w lidze hiszpańskiej i chętnie wróciłby na Wyspy. Wg "Sportu" MU zaoferowało 25 mln euro, czyli o milion więcej niż Barca "Kanonierom" przed rokiem.

- To prawda, że od zakończenia sezonu szukam wybitnego napastnika. Być może uda nam się go sprowadzić na Old Trafford już w tym tygodniu - stwierdził Ferguson, którego drużyna wywalczyła w niedzielę Tarczę Wspólnoty. Rozgrywki Premier League ruszają w najbliższy weekend. Nawet jeśli Henry nie trafi do MU już w tym tygodniu, Barca może nie wystawić go przeciwko Wiśle, żeby Francuz mógł grać w Lidze Mistrzów już dla nowego klubu.
Źródło: sport.pl

pewnie to następny "pompowany balonik", ale nadziejię mozna mieć..


Keita: Awansować na Camp Nou!
Cytat:
Piłkarze Barcelony zapowiadają grę z wielkim zaangażowaniem w pierwszym meczu trzeciej rundy kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów z Wisłą Kraków i apelują do kibiców, by przyszli na stadion. Spotkanie na Camp Nou odbędzie się w środę o godz. 22.00.
Barcelona meczem z Wisłą rozpocznie nowy sezon, a w roli trenera tej drużyny oficjalnie zadebiutuje Josep Guardiola, który po ostatnim sezonie zastąpił Holendra Franka Rijkaarda.
"Mecz z Wisłą jest bardzo ważny, bo warto dobrze wejść w sezon. Sezon, który musi być lepszy niż dwa ostatnie, w których nie zdobyliśmy żadnego trofeum. To okres, na taki klub jak Barcelona, stanowczo za długi" - powiedział Xavi, który pokusił się o porównanie nowego i byłego trenera.
"Z Guardiolą jesteśmy bliżej niż z Rijkaardem. Między nim a zespołem jest więcej dialogu, kontaktu, choć to perfekcjonista. Jest w pracy bardzo skrupulatny, nieraz wręcz drobiazgowy" - powiedział najlepszy piłkarz ostatnich mistrzostw Europy.
Pochodzący z Mali pomocnik Seydou Keita zapewnił, że piłkarze zrobią wszystko, by "przejść" Wisłę Kraków. "Awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów to obowiązek. Na pewno zagramy z pełnym zaangażowaniem, nie możemy pozwolić sobie choćby na chwilę koncentracji, czy to w obronie, czy w ataku" - przyznał.
Według niego, celem "Barcy" będzie rozstrzygnięcie dwumeczu z mistrzem Polski już na Camp Nou. "Musimy uzyskać taki wynik w pierwszym spotkaniu, by losy awansu przed rewanżem były rozstrzygnięte" - dodał Keita, mając nadzieję, że rewanż w Krakowie będzie "formalnością".
Reprezentant Mali przygotowuje się do swego pierwszego, oficjalnego meczu w barwach Barcelony. "Na pewno nie zabraknie mi wiary w siebie, bo grając w Barcelonie po prostu trzeba mieć takie przekonanie. Pracowaliśmy przed sezonem ciężko, co było widać w meczach towarzyskich. Trener chciał nas przygotować do sezonu tak szybko, jak to tylko możliwe. Ale w grze o punkty nigdy nic nie wiadomo. Musimy grać uważnie, bo w przeciwnym przypadku mogą zdarzyć się niespodzianki. Jesteśmy lepszą drużyną, ale musimy to udowodnić na boisku" - powiedział Keita.
O koncentrację nie boi się pozyskany latem Martin Caceres. Według niego trener Guardiola od pierwszych wspólnych zajęć stara się wpoić piłkarzom przekonanie, że każdy mecz jest jak finał.
"Na pewno nie zmarnowaliśmy okresu przygotowawczego. Pracowaliśmy ciężko i efekty powinny być widoczne już w środę. Nie ma mowy o zlekceważeniu rywali, bo trener Guardiola poświęcił dużo czasu na przekonanie nas, że Wisła zasługuje na szacunek i do każdego spotkania należy podchodzić z maksymalną koncentracją" - podkreślił urugwajski defensor.
Obrońcę Gerarda Pique, który trafił do Barcelony z Manchesteru United, niepokoją błędy w obronie, jakie przytrafiały się drużynie w sparingach. "Mam nadzieję, że wraz z początkiem poważnej gry, wróci koncentracja. Barcelona nie może tracić goli w takich sytuacjach, jak przytrafiało nam się to w meczach towarzyskich" - zaznaczył.
Jednocześnie zaapelował do kibiców, by mimo wakacji i niezbyt głośnej nazwy rywala przyszli w środowy wieczór na Camp Nou. "Im więcej ludzi na trybunach, tym lepiej dla nas. Mam nadzieję, że kibice pomogą nam w udanej inauguracji sezonu, a my odwdzięczymy się im dobrą i skuteczną grą" - zakończył Pique.
Rewanż Wisła - Barcelona odbędzie się 27 sierpnia w Krakowie. Zwycięzca dwumeczu awansuje do fazy grupowej Ligi Mistrzów.
Źródło: PAP


Cytat:
„Zejdźmy na ziemię, ale z godnością…”

Już za kilkanaście godzin Biała Gwiazda, w ramach kwalifikacji do fazy grupowej Ligii Mistrzów zmierzy się z gigantem Katalonii, Hiszpanii i Europy – FC Barceloną. Niestety historia, a przede wszystkim zdrowy rozsądek nakazuje nam wyzbyć się marzeń o awansie do klubowej, europejskiej elity.
Mimo, że morale drużyny po świetnym meczu z Beitarem są bardzo wysokie, to szczerze trzeba sobie powiedzieć, że Barca to zupełnie inna bajka, inny wymiar, inne pojmowanie i wreszcie zupełnie inna filozofia futbolu. Nie ma sensu wspominać o budżecie, stadionie i trofeach “Dumy Katalonii”, bo na tym tle Wisła wypada nade blado.

Każdy kibic Wisełki, w przededniu potyczki naszej kochanej drużyny z tak wymagającym rywalem, jakim niewątpliwie jest Barcelona, zastanawia się co wydarzy się w późny, środowy wieczór. W gronie nas – Wiślaków, zapewne połowa jest optymistami, kierując się tym co mówi wiślackie serce, ale druga połowa nade wszystko przedkłada jednak rozsądek i trzeźwą ocenę sytuacji.

Ale znajdą się i tacy, którzy staną po środku: między wiarą płynącą z serca a rzeczywistością. Sam należę chyba do tej ostatniej grupy. Historia powinna nauczyć nas wszystkich, że szybko i mocno nadmuchany “balonik”, w którym zawarte są frazesy o glorii i pięknych zwycięstwach, szybko pęka i wtedy pojawia się uczucie pustki.

Osobiście praktycznie wyzbyłem się złudzeń o awansie do upragnionej Ligii Mistrzów, bo wyznaję zasadę, że lepiej miło się zaskoczyć niż niemiło rozczarować. Dlatego też, zamiast myśleć o ewentualnych, grupowych rywalach Wisły w LM, wolę zejść szczebel niżej po naszej piłkarskiej drabince i zastanawiać się co zrobić by za pomocą startów w PUEFA zaistnieć w Europie. A pisząc ZAISTNIEĆ mam na myśli przynajmniej ćwierćfinały tych rozgrywek.

Jednego czego obawiam się przed starciem z Barceloną, a raczej tego co nastąpi już po dwumeczu, to reakcji mediów szukających taniej sensacji, pseudo – podpowiadaczy no i wreszcie lamentujących, wiślackich forumowiczów, którzy doprowadzają mnie do białej gorączki. Bo przecież narzekanie to już taka nasza polska tradycja, niczym picie ciepłej wódki.

Mam tylko cichą nadzieję, że nawet kiedy nasz sen o LM nagle zostanie przerwany, to piłkarze, których dumnie nazywamy WIŚLAKAMI, pozostaną nimi także w rzeczywistości, a nie tylko w chwilach np. zdobywania złotego medalu mistrzostw Polski.

Ktoś nam kiedyś pokazał, że uciec z tonącego okrętu jest bardzo łatwo, ale wrócić na niego, kiedy sztorm już minie, po prostu się nie da. Mam nadzieję, że historia się nie powtórzy i w razie kiedy znajdziemy się na spiętrzonych falach, kapitan zostanie kapitanem i opuści pokład jako ostatni ,a nie przeistoczy się w pokładowego szczura…
Autor: (Qba)
źródło: SKWK
Ostatnio edytowane przez autocontrol : 11.08.2008 o godz. 23:09.
sezon ogórkowy = nuda
Odpowiedz cytując