Marszałek napisał(a):

Żal człowiekowi się robi wiedząc,ze w niższych klasach biegają kopacze pokroju Błaszczykowskiego czy Boguskiego, Rybusa ale nigdy nie zostaną odkryci, ani wyłowieni. Liczyć mogą tylko na przypadek,że ktoś gdzieś ich zauważy. Sami powinniśmy tego typu przypadki stwarzać i oglądać, testować jak najwięcej. W końcu jakiś brylant się trafi, bo nie wierze aby w grupie stu zdolnych z niższych lig nie znalazł się taki, który zaciekawiłby sztab trenerski zespołu pierwszoligowego. Te 300 tysięcy Euro lepiej zainwestować w scatów,bo jest większa gwarancja,że się zwrócą z czasem, niż kupić za nie kogoś, kto będzie wątpliwym wzmocnieniem na LM czy ligę.
Ja pretensji do Bednarza czy do RN,o to ,że takiego dziania nie podejmują pretensji nie mam, bo to leszcze. Aby podjąć jakaś decyzje trzeba najpierw chcieć coś zrobić a nie tylko trzymać się stołków i zero inicjatywy,bo a nuż sie Cupiałowii narazimy i nas wyrzuci, bo złego transferu dokonamy. Lepiej nic ni robić, tylko siedzieć i co wywiad ogłaszać głupoty,a bo nikt nie jest godny uwagi z LP aby do Wisły przyjść,a bo menago za duże prowizje biorą,a bo to sramto owamto. Bednarz przedstawia propozycje RN je odrzuca. Tka to się mozan do końca świata bawić. Nie wiem wg jakich kryteriów dziala RN uwalając co rusz podobno, bo tego propozycje Bednarza. Pewnie liczą na super grajka, który nie dośc,że za darmo chce przyjść to jeszcze będzie dopłacał do gry w Wiśle. Jak takie coś im Bednarz przedstawi to powiedzą tak.A le dopóki nie ma takiego leszcza to odwalają znaną nam wszystkim maniane. Niech będzie wrażenie,że coś robimy.
Cupiałowi jak się dziwie z dwóch powodów.
1. że po przygodach z Błaszczykowskim i Boguskim nie doszedł do takiego wniosku, że trzeba penetrować ligi niższe od Gdańska po Tatry.
2. Nie zatrudnił zawodowej kadry zarządzającej spółkami sportowymi, ytakich firm jest od groma na świcie. Płacisz i dzialja,biorąc przy tym odpowiedzialność. A nie zatrudniać jakiś laików, dla których praca z Wisłą jest przygodą, bo jak go wywalą to będzie prezesem spółdzielni mleczarskiej, mieszkaniowej albo wystartuje sobie w wyborach i wkręci się na stołek rządowy. Ot tacy typowi karierowicze.
Rozumiem, że wymaga się podejścia zawodowego od piłkarzy do zawodu, ale czemu nie zatrudnia się także zawodowców do zarządzania? Tego nie pojmuje.
|
Kolego, z czescia Twoego wywodu moge sie zgodzic, ale...gdzie znadziesz - ak to ujales - zawodowa kadre zarzadzajaca spolka sportowa, ktora w dodatku wezmie jeszcze za to odpowiedzialnosc

Tzn.,jak to sobie wyobrazasz ? Odpowiedzialnosc mialaby spoczac na nich np. za nietrafione transfery

Podaj namiary na takich zawodowcow - zarobimy na ofercie ich uslugi razem...