Wyświetl pojedynczy post
Marszałek
Senior Member
 
 
Od: 11.2004
Skąd: C.K. Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1550
Stary 11.08.2008, 10:55
marcinarsenal napisał(a):Wyświetl post
. Następna będzie (....), kiedyś Polska.
Nie kiedyś ale już za rok. Wtedy kończą nam się umowy na dostawę gazu i ropy, Moskwa zadbała już o to aby tylko ich surowce były nam niezbędne. W ten sposób nas dobiją. Oględnie mówiąc to jesteśmy ale tak jakby nas nie było.

Poniżej dobry tekst Rybińskiego.

Rosja poniżana

My, Polacy, powinniśmy być lepiej przystosowani do życia we współczesności niż wszyscy inni. Mamy wszelkie podstawy ku temu, by patrzeć na to, co dzieje się wokół, ze skrajnym cynizmem. Upoważnia nas do tego pamięć historyczna.

Wysłuchałem na temat napaści zbrojnej wojsk Federacji Rosyjskiej na Gruzję oświadczeń rosyjskich polityków, komentarzy rosyjskich politologów, przeczytałem także deklarację niemieckiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Same sformułowania o pokoju, pomocy, zapobieganiu katastrofie humanitarnej, czystkom etnicznym, ochronie ludności, prawie międzynarodowym.

Wszystko to, jako Polak, znam niejako genetycznie. To są te same uzasadnienia, z jakimi Katarzyna Wielka wprowadzała do Polski rosyjskie wojska, aby chronić wolności płynące z zasad demokracji szlacheckiej. Te same, z jakimi w roku 1920 bolszewicy wyruszyli na białą Polskę, by wyzwalać lud pracujący miast i wsi spod buta polskich panów. Te same, z jakimi 17 września 1939 roku Armia Czerwona weszła do walczącej z hitlerowską Rzeszą Polski, aby zapewnić bezpieczeństwo etnicznym Białorusinom i Ukraińcom.

Tylko Aleksander Macedoński mówił swoim żołnierzom otwarcie, że chce oprzeć granice imperium o Ocean Indyjski, nie wspominając nic o ochronie praw i interesów Hindusów

Nigdy się jeszcze nie zdarzyło, aby Rosja, to największe terytorialnie mocarstwo na świecie, sięgnęła po broń, dokonała najazdu we własnym, jakkolwiek pojmowanym, interesie. Nie, Rosja upokarzana, poniżana, pozbawiona miłości i szacunku świata znosiła to zawsze w pokorze, aby zerwać się do boju dopiero w imię cudzego dobra.

Jeśli komuś przewracają się flaki, gdy słucha, że Rosja zmuszona została do wojny brutalnym wkroczeniem wojsk gruzińskich na terytorium Gruzji, to niech przynajmniej ma świadomość, że jest może dziesiątym, może 12. pokoleniem w swojej rodzinie z politycznym skrętem kiszek z powodu rosyjskiej bezinteresowności.

Wtedy można się wyrzygać z przyjemnością.
Ostatnio edytowane przez Marszałek : 11.08.2008 o godz. 11:05.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.