Ten magazyn jak na razie wydaje mi się gorszy, ale może muszę się przyzwyczaić. Przede wszystkim- za dużo ludzi w studiu. No i tempo za duże- każdy powie po jednym zdaniu i to jeszcze o wszystkim i o niczym, a już lecą dalej. Jedyny plus tej sytuacji, że nie ma przynudzania, a te zdarzało się w "Magazynie Orange Legia Ekstraklasa". No i po programie mam miłe wrażenie, że to jest magazyn ligowy "Szybka Anty Legia Piłka". Lubię Szczęsnego od dzisiaj.
