Plac Szczepański jak secesyjny salon
Wokół stylowe ławki, kosze i latarnie, nowa nawierzchnia z kamienia porfirowego i rzeźba przedstawiająca elementy dawnej zabudowy. W centralnym punkcie fontanna i miejsce na scenę - tak za rok ma wyglądać wyremontowany pl. Szczepański.
Po remoncie Rynku Głównego i modernizacji pl. Wszystkich Świętych oraz Małego Rynku przyszedł czas na pl. Szczepański. Jeszcze do niedawna był tam parking. Dziś na ukończeniu jest już projekt aranżacji tego miejsca, które po przebudowie ma zmienić się w reprezentacyjny salon miejski. Roboczo ochrzczono go już jako Krakowski Salon Secesyjny.
W projekcie zagospodarowania placu znalazło się sześć zdobionych siedmioipółmetrowych latarni. Ich wzór pochodzi z katalogu firmy Józefa Goreckiego z 1912 roku. Oprócz nich na placu pojawi się jeszcze 12 niższych, czteroipółmetrowych latarni i projektowane specjalnie dla pl. Szczepańskiego kosze, kioski gazetowe, ławki z oparciami i bez, a także stojaki na rowery. Wszystkie elementy utrzymane w jednym stylu, nawiązującym do modnej w XIX wieku wiedeńskiej secesji. W tamtym okresie powstało bowiem wiele okolicznych budynków.
Na samym placu pojawi się też multimedialny infokiosk, podobny do tego, który stanął na pl. Wszystkich Świętych. Będzie też rzeźba przedstawiająca dawną zabudowę placu wraz z kościołem św. Szczepana (wyburzonym w na początku XIX stulecia), od którego pochodzi nazwa pl. Szczepański. Model wykonany będzie z brązu, kamienia i szkła.
Miasto chce, aby remont ruszył jeszcze w tym roku. Krakowski Zarząd Komunalny, inwestor remontu, zakłada, że prace budowlane można by rozpocząć jeszcze w październiku. Wówczas przebudowa mogłaby się zakończyć w pierwszej połowie przyszłego roku. Koszt inwestycji szacuje się na blisko 18 mln zł.
Do tej pory udało się już przeprowadzić badania archeologiczne i geologiczne placu. Nadal trwają uzgodnienia konserwatorskie dotyczące małej architektury. Chodzi głównie o wygląd fontanny. Według projektantów będzie ona głównym elementem zagospodarowania placu. Możliwe, że znajdą się na niej secesyjne zdobienia, nawiązujące do tych, jakie zobaczyć można na elewacjach Starego Teatru. - Fontanna ma być podstawowym elementem kompozycyjnym placu, musi być więc zaprojektowana z dużą pieczołowitością. Chcemy, aby wpisała się w charakter miejsca. Dlatego do współpracy nad jej formą rzeźbiarską zaprosiliśmy prof. Stefana Dousa - tłumaczy Bożena Stachurska-Oremus z biura PKZ Arkona, gdzie powstaje projekt aranżacji pl. Szczepańskiego.
Między architektami i konserwatorem trwają też rozmowy na temat nawierzchni placu, na której ma się pojawić secesyjny wzór wyłożony z różnokolorowej kostki z kamienia porfirowego. Projekt przebudowy zakłada również urządzenie zieleni wokół placu oraz montaż iluminacji świetlnej na Pałacu Sztuki oraz na budynku Starego Teatru. Za dobór właściwego oświetlania odpowiedzialna jest krakowska firma ES System, specjalizująca się w projektowaniu oświetlenia architektonicznego.
2008-08-03
Dawid Hajok
Gazeta Wyborcza Kraków
Plac Inwalidów zmieni oblicze
Miasto ogłosiło konkurs na zagospodarowanie przestrzenne placu Inwalidów. Głównym elementem koncepcji będzie rzeźbiarski projekt pomnika Orła Białego.
Trójkątny plac Inwalidów, ograniczony ulicami Królewską, Karmelicką, aleją Trzech Wieszczów oraz ciągiem pieszym oddzielającym go od Parku Krakowskiego, nie pełni dziś żadnych istotnych funkcji publicznych, jak przystało na miejską przestrzeń. Wielu turystów ze zdziwieniem spogląda na tabliczki, informujące, że właśnie znaleźli się na placu, z którym kojarzone są ważne wydarzenia historyczne Krakowa.
W czasach PRL-u stał tu pomnik Armii Czerwonej w formie wysokiego obelisku. Na tym terenie znajduje się też pozostałość szczelinowego schronu lotniczego z czasów II wojny światowej. W sąsiadujących z placem budynkach mieściły się miejsca martyrologii Polaków. Przy ul. Pomorskiej znajdowała się siedziba gestapo z lat 1935-45 (obecnie Muzeum Historyczne Miasta Krakowa), a przy pl. Inwalidów mieścił się Urząd Bezpieczeństwa. Historia miejsca ma bezpośredni związek z planowanym w tym miejscu pomnikiem Orła Białego, który będzie podstawowym elementem kompozycyjnym placu.
Pomysł ustawienia rzeźby (ku czci tych, którzy walczyli o wolność Polski w latach 1939-89) został już sprecyzowany w uchwale RMK podjętej w lipcu ubiegłego roku. - Wyłonienie formy pomnika to jedno z podstawowych założeń ogłoszonego konkursu, ale również pretekst do poprawy jakości przestrzeni publicznej w bezpośrednim sąsiedztwie drugiej obwodnicy. Jeżeli chcemy stawiać pomnik, to najpierw musimy odpowiednio zaaranżować jego otoczenie - wyjaśnia prof. Andrzej Wyżykowski, główny architekt miasta, członek sądu konkursowego.
Na placu brakuje estetycznych mebli miejskich, a nieodpowiednia organizacja przestrzeni zamyka wejście do rewaloryzowanego właśnie Parku Krakowskiego.
- Odnowa parku musi znaleźć kontynuację również na placu. Dlatego postanowiliśmy rozpisać konkurs, który pozwoli wyłonić najciekawszą koncepcję aranżacji tego miejsca, współgrającą zarówno z jego rangą, jak i z przestrzenią parku - tłumaczy prof. Wyżykowski.
Zdaniem głównego architekta konkurs umożliwić ma też jak najszerszą konfrontację rozwiązań projektowych, tak by poprzez nadanie odpowiedniego charakteru i rangi placu stworzyć w tym miejscu nową jakość przestrzeni publicznej. Wyniki konkursu mają też pozwolić na określenie zakresu przebudowy placu i trybu realizacji.
Zgodnie ze Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego teren placu wraz z Parkiem Krakowskim uznany jest za teren zieleni publicznej. Sam obszar placu nie jest wpisany do rejestru zabytków, jednak w kontekście otaczającej zabytkowej zabudowy i parku wymagał będzie wnikliwej analizy przestrzennej. Organizatorzy konkursu pozostawiają jednak projektantom pełną otwartość i swobodę w kształtowaniu funkcji i formy placu.
2008-08-06
Dawid Hajok
Gazeta Wyborcza Kraków
Zniknie pomnik Wyspiańskiego?
Jest szansa, że w związku z budową podziemnego parkingu pod al. Focha, pomnik Stanisława Wyspiańskiego zniknie z placu przed gmachem Muzeum Narodowego. Na razie nie wiadomo, dokąd miałby trafić.
Ogromny pomnik Wyspiańskiego autorstwa Mariana Koniecznego ma zniknąć spod muzeum w przyszłym roku w związku z rozpoczęciem budowy podziemnego parkingu pod al. Focha. Wydział inwestycji krakowskiego magistratu, który nadzoruje przygotowania do tej inwestycji, sporządził już szczegółową dokumentację monumentu. Wszystko po to, aby po zakończeniu inwestycji odtworzona rzeźba mogła wrócić na swoje miejsce.
Tymczasem Muzeum Narodowe w Krakowie nie chce, aby monument kiedykolwiek powrócił na plac. - Trzeba pamiętać, że pomnik trafił tu trochę przez przypadek. Początkowo miał stanąć na pl. św. Ducha obok Teatru im. Słowackiego, potem mówiło się o pl. Szczepańskim. Koniec końców trafił do nas. Budowa podziemnego parkingu to doskonały moment, aby pomyśleć o nowym miejscu dla niego - mówi dyrektor Zofia Gołubiew.
O niezbyt szczęśliwym usytuowaniu pomnika Wyspiańskiego mówi się od lat, a w związku z istniejącym tuż obok parkingiem złośliwi zaczęli nazywać autora "Wesela"... "parkingowym".
- Od lat ubiegamy się o jego likwidację. Pod koniec ubiegłego roku dostaliśmy w końcu od prezydenta Jacka Majchrowskiego zapewnienie, że po wybudowaniu podziemnego garażu, plac przed muzeum, już bez parkingu, wróci w nasze ręce - mówi dyrektor Gołubiew. Muzeum zwróciło się też do miasta o eksmisję pomnika.
- Sprawa jest otwarta. Nie potrafię dziś powiedzieć, jaki będzie jej finał. Nadal prowadzimy rozmowy z firmami zainteresowanymi budową parkingu. W tej chwili istotniejsze są ustalenia z ewentualnymi wykonawcami. Potem pomyślimy, co zrobić z pomnikiem - usłyszeliśmy od zastępcy prezydenta miasta ds. inwestycji Tadeusza Trzmiela.
Muzeum ma już wstępne plany zagospodarowania placu i nie ma w nich miejsca na monument Wyspiańskiego. Na wzór innych instytucji muzealnych działających na Zachodzie na placu powstać ma muzeum-forum.
- Chciałabym, aby to miejsce ożyło. Widzę tam żywą przestrzeń ekspozycyjną, odciętą od ruchliwych alei strefą zieleni - tłumaczy dyrektor Gołubiew. Jak zdradza, myśli o powierzeniu opracowania projektu nowej aranżacji placu prof. Magdalenie Abakanowicz. W tej sprawie nic się jednak nie będzie działo, dopóki nie zapadnie ostateczna decyzja w sprawie pomnika.
Dyrektor magistrackiego wydziału kultury Stanisław Dziedzic nie wyklucza ewentualnej zmiany lokalizacji rzeźby. - Jeżeli miałoby to nastąpić, to musiałyby pojawić się naprawdę poważne powody. W Krakowie prawie każdy pomnik ma swoich zwolenników i przeciwników. Dlatego, zanim zapadnie jakakolwiek decyzja, trzeba zważyć wszystkie głosy. Osobiście uważam jednak, że pomnik powinien pozostać na placu przed muzeum - mówi.
Miejski konserwator zabytków Jerzy Zbiegień uważa, że w sprawie pomnika głos powinni zabrać też mieszkańcy. - Jeżeli pojawią się racjonalne pomysły nowej lokalizacji, trzeba będzie je rozważyć - kwituje.
2008-08-05
Dawid Hajok
Gazeta Wyborcza Kraków
Hala 100-lecia Cracovii już pewna
Umowę na wykonanie dokumentacji projektowej inwestycji podpisali prezydent Krakowa Jacek Majchrowski oraz Piotr Lewicki i Kazimierz Łatak, pełnomocnicy firmy Biuro Projektów Lewicki-Łatak.
Hala, która w 2010 roku stanie przy al. Focha, będzie sąsiadować bezpośrednio z Błoniami. Na trzech poziomach o łącznej powierzchni 5,1 tys. m kw. znajdą się: sala sportowo-treningowa, widownia, szatnie z zapleczem dla sześciu drużyn, siłownia, kawiarnia, bar, pomieszczenia biurowe, sala konferencyjna, pokoje gościnne i galeria dla widzów.
Obiekt będzie przeznaczony głównie dla amatorów, zwłaszcza dzieci, młodzieży i osób niepełnosprawnych. W hali oprócz zawodów będą organizowane widowiska, wystawy i koncerty.
Budowa hali Cracovii zostanie sfinansowana przez gminę, a jej koszt wyniesie 27 mln zł.
2008-08-08
Anna Włodarczyk
Gazeta Wyborcza Kraków
Będzie wielki remont fasad
Nareszcie zostaną wyremontowane fasady kamienic, zarówno prywatnych, jak i komunalnych? Gotowe są już projekty uchwał, dzięki którym Kraków może w najbliższych latach wypięknieć
Zaniedbane fasady - właśnie ten problem nasi Czytelnicy wskazywali w przeróżnych plebiscytach jako jeden z najpoważniejszych w mieście. W najgorszym stanie są kamienice między I a II obwodnicą, pochodzące w większości z reguły z XIX i XX wieku. Wreszcie z sypiącymi się tynkami i liszajami próbują się rozprawić radni, którzy razem z urzędnikami magistrackimi przygotowują wstępnie pakiet uchwał, ułatwiających remonty fasad. Uchwały mają być przyjęte przez radę pod koniec września, tak by potrzebne pieniądze zarezerwować już w przyszłorocznym budżecie.
Niższy podatek od nieruchomości
- Kraków potrzebuje liftingu, nowej twarzy. Wreszcie powinien zostać wdrożony Wielki Remont Krakowa - mówi Bogusław Kośmider, radny PO, członek zespołu, który przygotował projekty "uchwał elewacyjnych".
Radni chcą, by osoby, które w danym roku wyremontują fasadę, były zwolnione z 50 proc. podatku od nieruchomości przez maksymalnie 5 lat (do kwoty maksymalnie 50 proc. nakładów na remont elewacji). Obecnie w Krakowie takich zwolnień nie ma. - Kilka czy kilkanaście tysięcy złotych ulgi nie jest bardzo istotną kwotą w kosztach remontu fasady, a robimy dzięki temu zamieszanie wokół elewacji. Właściciele nieruchomości dostaną czytelny sygnał, że rządzącym zależy na remontach fasad - dodaje Kośmider.
Gmina Kraków już od ośmiu lat ma stworzony fundusz pożyczkowy dla remontujących elewacje. Problem tylko w tym, że - jak mówią radni - fundusz ten jest martwy: właściciele budynków prawie w ogóle z niego nie korzystają ze względu na skomplikowane procedury, a także restrykcyjne zabezpieczenie w postaci hipoteki. Teraz magistrat pracuje więc nad uproszczeniem formalności, rozważa też inne zabezpieczenia.
Szansa dla kamienic komunalnych
Teoretycznie poprawić ma się również estetyka bardzo zaniedbanych kamienic komunalnych. Dotychczas gminie udawało się wyremontować średnio jedną miejską fasadę na rok. Dzięki przeforsowanej rok temu podwyżce czynszów miejskich Kraków zyskał jednak znacznie więcej pieniędzy na remonty budynków.
- Zwiększyliśmy i czynsze i osłony dla najuboższych lokatorów, w efekcie okazało się, że na remonty miejskich kamienic będziemy mieć zamiast 10-11 mln złotych nawet 20 mln złotych - wylicza Kośmider.
Radni zapowiadają też zwiększenie puli na bezzwrotne dotacje do remontów fasad w budynkach zabytkowych - w tym roku zarezerwowano na nie 1,5 mln złotych, w przyszłym roku kwota prawdopodobnie podwoi się, a docelowo sięgnie 5 mln złotych.
Część pieniędzy na remonty fasad może popłynąć również z Unii Europejskiej - Kraków przygotował bowiem dwa projekty rewitalizacji (dla Nowej Huty i dla Starego Miasta) - w ramach ich realizacji można też remontować fasady. Dla całego województwa małopolskiego na rewitalizację przewidziane jest w sumie 220 mln zł.
"Elewacyjne" uchwały mogą liczyć na przyjęcie - w przygotowującym je zespole radnych pracują zarówno przedstawiciele PO, jak i PiS. Politycznej kłótni uda się więc najprawdopodobniej uniknąć. Kierujący zespołem Bogusław Kośmider reprezentuje PO, ale cała burza wokół fasad zaczęła się w radzie po projekcie radnego PiS Mirosława Gilarskiego, który przewidywał refundację nawet 70 proc. kosztów remontu w budynkach, w których gmina ma swój udział. Samej uchwały w pierwotnym kształcie nie przyjęto, ale zobowiązano magistrat do rozpoczęcia prac nad całym pakietem rozwiązań.
We wrześniu radni chcą te projekty skonsultować z właścicielami kamienic. Kośmider przewiduje, że jeśli wszystko pójdzie dobrze, estetyczną różnicę w wyglądzie miasta dostrzeżemy już w 2010 roku.
2008-07-30
Magdalena Kursa
Gazeta Wyborcza Kraków