Wyświetl pojedynczy post
PvD
Armia Białej Gwiazdy
 
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1527
Stary 10.08.2008, 18:09
Na wstępie zaznaczam, że nie lubię Rosjji i NIemców. Ruskich nawet bardziej. I jestem po stronie Gruzji niż Ruskich ale takie pytania się nasuwają, o których mówiło się w przypadku niepodległości Kosowa. Wtedy większość wróżyła, że takim ruchem przyjdzie kolej na Abchazję Osetię i Naddniestrze. Pomyliliśmy się? Mówiło się, że ruskie to wykorzystają? pomyliliśmy się.

Dlatego hipokryzja Mareq'a i innych, którzy poparli niepodległość Kosowa, a teraz tak zażarcie protestują przeciwko niepodległości jednego bądź dwóch regionów Gruzji - razi niemiłosiernie.

Rozumiem że dla nich niepodległość Kosowa to niemiecka i amerykańska i europejska walka o demokrację, a teraz na Kaukazie walka Rosji o wpływy i destabilizacja w regionie tak na odwrót nie może być?

Dla was chyba nie liczy się to kto na co zasługuje i komu się należy ale chyba tylko to kto decyduje o tym o kto ma miec prawo do jedynych słusznych racji.

Bo czy Albańczykom z Kosowa regionu Serbii należy się niepodległe państwo (państwo które nigdy nie posiadało własnego narodu) bardziej niż Abchazom czy Osetyńcom, którzy narodem są?


Na Ukrainie Krym jest autonomiczną republiką, mają taką autonomię, że nie myślą o niepodległości mimo, że ponad 50% to Rosjanie i językiem jakim się tam posługiwać należy to rosyjski a nie ukraiński (wiem by byłem).
Co dziwniejsze i pewnie nie wszyscy wiedzą ale miasto Sewastopol gdzie stacjonuje Flota Czarnomorska (czyli Rosjanie) jest wyłączone z Autonomii Krymu i należy do Ukrainy.

Da się? ano da się!


Sprawę Kosowa tak można było załatwić jak również sprawę w Gruzji. I niech mi się nikt nie stara udowodnić, że na takie rozwiązanie nie zgodziłaby się Rosja.

Dlaczego teraz zachód na czele Mareq'iem nie poprzez niepodległości Abchazji i Osetii Pd? Przecież wg was takie prawo winni mieć prawda?

Przeciwny byłem demontażowi Serbii i powstaniu państwa Kosowa tak jestem przeciwny demontażowi Gruzjii. Wszystko można załatwić doprowadzając do szerokiej autonomii danych regionów.

18.02.2008
PvD napisał(a):Wyświetl post
KOSOVO JE SRBIJA!!!

Miałem okazję być w tej cześci Serbii, przy okazji wyjazdu do Aten. Bardzo ciekawy region pod różnym względem, w pamięci utkwiła mi itrovica, podzielona na 2 cześci. Jednak nie o urokach Kosowa mowa.

Kosowo nigdy nie było państwem i nigdy nim nie powinno być. To,że ścierały sie tutaj wpływy albańskie i serbskie i raz rządzili CI raz tamci to inna kwestia. Ktoś dobrze zauważył dziś niepodległe Kosowo, "jutro" próby połaczenia z Albanią i z małego państewka robi się duże państwo.

Druga ważna kwestia którą ktoś zauważył to kilka innych republik,które niby czemu miałby nie ogłaszać niepodległości? tlyko dlatego ze urzędasom z UE i USA nie na rękę? strata wpływów?

Za niedługo dojdzie do podziału Bośni i Hercegowiny, bo Republika Serbska bedzie chciała sie odłączyć, a federacja bośniacko-chorwacka też się może się rozpaść.


a co z Cyprem, tez mamy tam wojska ONZ i granice (nieoficjalne) z drutami kolczastymi i podział na grecką cześć i turecką republikę Cypru Północnego? a co z Macedonią? też tam jest podział, będąc w Skopje jeden z mieszkańców opowiadał, że rzeka dzieli stolicę na dwie częsci albańską i macedońską, a co za tym idzie państwo tez jest podzielone, na mapie jeszcze nie ale w świadomosci ludzi tak.


Oby ta decyzja nie wywołała pewnej lawiny, która podzieli jeszcze inne kraje, jedne znikną, inne powstaną, inne jeszcze regiony dołączą do innych państw. Oby nie drogą konfliktów zbrojnych.


KOSOVO JE SRBIJA!!!
jakże niewiele czasu minęlo panie mareq i inni nieprawdaż?
Ostatnio edytowane przez PvD : 10.08.2008 o godz. 18:21.
Cytat:
Decydując się na grę w Wiśle i podpisując z nią kontrakt piłkarz powinien automatycznie przyjąć świadomość panujących przy R22 zwyczajów. A jednym z kanonów który powinien przyświecać każdemu wiślakowi jest poszanowanie trójkolorowych barw. Szanować powinien je każdy z nas ( i umieć się z nimi obchodzić) bez względu na to czy w danym momencie owładnął nami strach, panika, euforia, złość czy cokolwiek innego.
Są bowiem pewne granice, których nigdy się nie przekracza.