Wyświetl pojedynczy post
dragon
Senior Member
 
Od: 11.2002
Skąd: KRAKÓW

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6
Stary 09.08.2008, 23:41
Od dłuższego czasu czekałem na taki temat i myślałem nawet żeby go założyć. Wykorzystam więc okazję i przedstawię swój pogląd.

Przekleństwo przy jakiejś pechowej sytuacji ... zdarza się , jak w życiu. Ale moim skromnym zdaniem grupowe bluzganie na przeciwników jest prymitywne.

Po co obrażać gości śpiewając "k...y pokonamy" ?!? jak można spokojnie spiewać "gości pokonamy" czy nawet precyzyjnie nazwę drużyny w wielu przypadkach: (np. Legię, Lecha, Pasy, Górnik itd.).

Po co skandować "wypi...ć" wobec drużyny z którą chcemy grać żeby pokazać jej naszą wyższość?

Bluzganie na przeciwników niczym nie odróżnia nas od innych bluzgających na stadionach w Polsce. A wydaje mi się że tytuł Mistrza zobowiązuje i to my powinnismy wyznaczać standardy dopingu a nie wpisywać się w mało ambitne "standardy" innych.

W moim odczuciu jest jednak jedna systuacja w której bluzgi są uzasadnione i nawet sam sobie na nie pozwalam . Chodzi o chóralne wyzywanie pzpn. Tej bandzie skorumpowanych oszustów należą się takie teksty jak nikomu innemu.
Ostatnio edytowane przez dragon : 10.08.2008 o godz. 10:16.
W sercu moim...Wisła!! i na dobre i na złe....
Odpowiedz cytując