kalashnikov2 napisał(a):

|
Bombardowane są cele w całej Gruzji, a nie tylko w Osetii. To wojna na całego.
|
Na reakcję już za póżno, Gruzja jest już stracona, Moskwa powiększy teraz tam swoje wpływy na wszytkie obszary, aby w przyszlosci nie dopuścić do takich sytuacji,że prezydentem zostaje ktoś,kto się sprzeciwia wladzy w Moskwie. Opozycję już mają kupioną, wychodowaną,robią co leży w interesie Rosjan, teraz bolszewia dokończy dziela uzaleznienia od siebie Tibilisi.
A z naszej perspektywy? Nas nie powinno interesować czy jest to wstęp do wojny z Iranem czy tez nie. I tak jesteśmy w tej rozgrywce pionkiem. Nas powinna interesować sprawa ropy i gazu. A wychodzi na to,ze rurociąg możemy budować,ale i tak Rosjanie będą mieli na nim łapę. Gdzie nie spojrzymy to Rosjanie. W energetyce krajów z których moglibyśmy brać ropę są Rosjanie, lub mają kontrrolę nad terenami przesyłowymi. Jeszce Azerowie się opierają,ale po co Bolszewicy mają o nich kruszyć kopie,skoro ropa będzie płynąc przez ich teren.
Szkoda tylko,że Kaczyńskiemu nie udalo się zainteresować kogokolwiek na zachodzie sprawą Gruzji. Że nikt ze strategów nie postarał się opracować planu w którym ktoreś z malych mocarstw widzialoby w Gruzji jakiś biznes dla siebie. Anglia, Francja, cokowliek. Tylko z drugiej strony Kaczyński nie może spokojnie prowadzić ządnych dizalń,bo musi zmagać się z prymitywną nagonką dziczy. Ale to pewnie tez nie przypadek. Tak czy siak uważam,że jesteśmy ugotowani,a o uzniezależnieniu się energetycznym od Rosji możemy zapomnieć. Jesteśmy krajem zaleznym i tyle.