Raczej Legia sobie z FK Moskwa poradzi. Po pierwsze gra tak "Mariusz swojak Jop", który był najlepszym zawodnikiem Lazio w meczach Lazio - Wisła, za wyjątkiem Chiesy. Po drugie to nie jest ten zespół co w tamtym roku, teraz wloką się w ogonie tabeli a Jop gra w pierwszym składzie. Legie stać na wyeliminowanie Rosjan, tak samo jak Lecha na wygranie z Konikami Polnymi. Co tu dużo ukrywać, Szwajcarzy nie dość , że znacznie odstają od Basel czy FC Zurich, to jeszcze będą grać jeden mecz na neutralnym stadionie drugi na wyjezdzie.
Myśle że nasza liga wcale nie jest taka słaba. Wielokrotnie Petrescu mówił, że Wisła to jest poziom Steauy czy Rapidu. Tylko polskie zespoły mają pecha w pucharach. Jak inaczej można wytłumaczyć wyrównane sparingi ze Steauą, FC Kopenhaga czy nawet FC Liverpool ... a potem wtyd w pucharach?