Moje zdanie jest takie: Wszyscy nas zapewne spisują na straty i wielu z nas myśli pewnie podobnie i właśnie dlatego powinniśmy wyjść na Camp Nou bez kompleksów i od 1 minuty zagryźć Xavi'ego i spółkę, bez respektu pokazać im że nie będą mieli łatwo taktycznymi faulami przerywać im akcje na ich połowie i co ma być to będzie. I jeżeli my nie będziemy wierzyć to kto ma

? Bramkowy remis w Barcelonie u nas bezbramkowy i jestem w niebie
