Sędzia napisał(a):

Ale przecież są choroby, które nie mają żadnego znaczenia dla sprawowania urzędu, a np. mogłyby w jakiś sposób ośmieszać.
Np. gdyby w tym badaniu Tuska wyszło, że jest impotentem, to przecież w żaden sposób nie zmieniło by jego kwalifikacji (które i tak są żadne, ale to inna sprawa).
Polityk z taką diagnozą byłby skończony.
|
Dokladnie, a najlepsze że takie zagrywki idą ze strony partii która miala nas wprowadzić do tolerancyjnej i przyjaznej wszystkim Europy, a zamiast tego mamy rozgrywkę na poziomie starożytnej Sparty. To jest przyklad jak niezmierzone są pokłady hipokryzji wszystkiego co mocniej zwiazane z P0.
Podobnie ma sie rzecz z elektoratem, który na wieść o homofobicznych wybrykach na przyklad Giertycha odsądza go od czci i wiary że to takie nieeuropejskie, nietolerancyjne, zaściankowe a gdy ci sami ludzie poruszali temat rzekomego homoseksualizmu Jaroslawa Kaczynskiego, to już o tolerancji wobec "pedała" nie było mowy.