Wystarczyło walnąć Beitarowi 5 bramek i teraz wszyscy twierdzą, że przejdziemy Barcelonę. A najbardziej śmieszą mnie jakieś teorie, że na Camp Nou 1-1, u siebie 1-0...

Ja rozumiem, że jako kibice mamy obowiązek wierzyć w swoją drużynę i wspierać ją z całej siły, ale czytając te posty nie sposób się nie uśmiechnąć. Tak, jak ktoś wyżej napisał - niech nasi wyjdą na boisko i WALCZĄ na całego i wtedy będe z nich dumny.