Wyświetl pojedynczy post
harthausen
Senior Member
 
 
Od: 02.2006
Skąd: Kraków, miło się Gdynię wspomina

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#926
Stary 07.08.2008, 20:59
faktem jest, że jak się czyta lechickie czy legijne strony to dużo dystansu i samozaparcia trzeba, by im nie życzyć tego samego co oni nam .

My często (czasami za często ) z elegancją-Francją do nich a oni z pałą, lub przynajmniej szpileczką a la Kijek.

Zachodzę w głowę, czemu nas nie kochają a przecież powinni


Z drugiej strony mistrz (obojętne kto by nim nie był, głęboko wierzę w Wisełkę) ma wartość, gdy się mocnych przeciwników wyprzedzi.

Wśród liliputów karzeł olbrzymem, ale dalej kurdupel.


Odpowiedz cytując