saiko_sikboi napisał(a):

|
Prawda jest taka, ze realnie w dwumeczu z FCB szans nie mamy, co powie srednio rozgarniety kibic, komentator czy tez buk. Jest jednak jeszcze matematyka, ktora zapewne stwierdza, ze na 100 spotkan z FCB przegralibysmy pewnie z 90, 7 zremisowalibysmy, a 3 wygralibysmy, bo tak to sie pewnie w podobie przedstawia. Tylko kto powiedzial, ze tym razem akurat nie okaze sie, ze Wisla zagra dwa mecze z puli tych 10, ktore Nas satysfakcjonuja ? Przeciez 0:0 w Katalonii i np. 1:1 w Krakowie nie jest nieosiagalny - takie rzeczy sie zdarzaja. Wiec troche optymizmu, choc realnie sadzac jestesmy w mocno niekomfortowej sytuacji, ale grajac swoje mozna liczyc na podkniecia nawet wielklich - wystarczy to tylko umiejetnie wykorzystac. Obecnie Barca jest na zakrecie - nowy trener, nowe porzadki, czyszczenie atmo w szatni, poza tym brak ogrania. Zdaje sobie sprawe, ze w wypadku ich poziomu to nawet z w/w problemami zawsze jest to Barca, ale nawet oni potrafia wtopic caly mecz osmieszajac sie.
|
Raczej taki wynik nas nie premiuje awansem. Np 1:1 w katalonii a 0:0 u nas to bym chyba skakał na 7 metrów ze szczęścia.
Ja jestem optymistą, ale znow nie niepoprawnym. Postraszymy ich, moze im bramke albo dwie sypniemy, ale polegniemy minimalnie. Ale potem stoczymy wspaniałe boje w PUEFA, wyjdziemy z grupy i zajdziemy do półfinału.


