No panowie, wróciłem z połowów u mnie na zwirowni. I JEST!! Wreszcie! 3 leszcze i jedna wzdręga. Całkiem spore. Najlepsze to, to, że brało tylko mi..tacie nic i naszemu sasiadowi tez...splawiki ani im nie drgnely. Mam nadzieję, że to nie koniec.
P.S.
Tylko pod koniec nam wydra przeploszyla ryby
