Ja mimo wszystko mysle ze trener zwycięskiego składu nie zmieni. Rozumiem, że z jednej strony kontuzje, ale nie możemy na naszych grajków tak dmuchać, bo jednocześnie kontuzji można dostać pod prysznicem albo w łóżku. Ponadto mam nadzieję, że limit pecha został już wyczerpany

Najważniejsze jest teraz ogranie i zrozumienie się poszczególnych formacji. Dobrze, żeby Diaz zaliczył pełny występ, bo w środe będzie bardzo waznym ogniwem. Z biegiem czasu wpuścic Niedzielana, Maleckiego i mam nadzieje Barreto. W Krakowie już trochę trenuje, na ostatnie 20 minut się nada.
4:0
