|
Jeżeli te doniesienia się potwierdzą (choć mamy kolejny dowód na to, że warszawskie pismaki opłacane niemiecką kasą zrobią wszystko, żeby zaszkodzić Wisełce - termin ukazania się tych artykułów oczywiście nieprzypadkowy) to będzie przykład - nie pierwszy niestety - zupełnej chaotyczności działań Cupiała.
Zwalniamy dyrektora sportowego mniej więcej w połowie okienka transferowego. Świetny moment, nie ma co. Nie ma to jak konsekwentne realizowanie przyjętej strategii...
Oczywiście wyniki działań Bednarza nie są oszałamiające - boli zwłaszcza brak jakichkolwiek działań celem chociażby próby budowy skautingu w naszym klubie - to jednak twarde wprowadzanie polityki podpisywania kontraktów motywacyjnych zasługuje na uznanie. Przede wszystkim to nie wiadomo jaką swobodą działania dysponował/dysponuje Bednarz.
Mielcarski - gość wie w co się pakuje, nie chce mi się wierzyć w jakąkolwiek samodzielność jego czy kogokolwiek innego. Z resztą mam takie wrażenie że najładniej o skautingu i profesjonalnej polityce transferowej to mówi w TV. Jak mu RN nie pozwoli na zatrudnienie kilku-kilkunastu skautów to i tak nic nie zrobi.
Pożyjemy, zobaczymy. Teraz trzeba koniecznie przejść ten Beitar bo inaczej wojna domowa w naszym klubie rozgorzeje na dobre i znowu trzeba będzie budować na zgliszczach.
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
|