Wyświetl pojedynczy post
vote-for-mikey
Senior Member
 
 
Od: 08.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#33
Stary 05.08.2008, 17:53
jak pisano wcześniej jazda przez Rumunię to istna katorga, lepiej wystać swoje na węgiersko-serbskiej i serbsko-bułgarskiej granicy, ale bezpiecznie dojechać, niż narażać się na świrów w rumuni. A jak komuś się nie chce stać niech wysupła pieniążki na 4 wyborowe, wtedy szybkość przejazdu przez granicę jest porównywalna ze strefą schegen
co do jazdy przez Serbię jeszcze, to najlepiej omijać większe miasta, tylko jechać cały czas autostradą.
Miesięczna wiza jednokrotnego wjazdu do Turcji to 10 euro, a w samej turcji targować się ze wszystkimi o wszystko, nawet w restauracjach.
W Bułgarii polecam Primorsko (albo coś takiego), bardzo duża plaża, w zatoce, dwie bardzo dobre dyskoteki, alkohol tani jak woda, wolne miejsca można znaleźć nawet na miejscu, bez wcześniejszej rezerwacji.

nawiązując do pierwszego posta, osobiście Lloret nie polecam, masakrycznie drogo, praktycznie sami polacy i niemcy, przez dwa tygodnie pobytu nie spadła ani kropla deszczu, powietrze stało w miejscu, plaża beznadziejna cała w żwirku, morze niby fajne szybko robi się głębokie, ale fal... brak, hotelarze nerwowi, do trzech hoteli, które widziałem z okna (w tym mój) prawie co noc przyjeżdżała policja, a irish pubu gorsze od krakowskich nie setki, ale tysiące razy, bo irish, to one były tylko z nazwy i tego, że sprzedawali guinessy.
na plus świetna dyskoteka (tropics), tani alko, bliskość do Barcelony.
Jeśli ktoś tam się wybiera, niech olewa miejscowe sklepy i łapie autobus do Blanes (5 kilometrów) gdzie jest Lidl w którym jest x razy taniej: zgrzewka wody 90 centów, butelka w Lloret 90 centów.
Ostatnio edytowane przez vote-for-mikey : 05.08.2008 o godz. 18:03.
.
Odpowiedz cytując