Wyświetl pojedynczy post
eye63
Senior Member
 
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#403
Stary 04.08.2008, 11:34
Bronex, bardzo rozsądny i przemyślany post, trafiający w sedno wielu rzeczy. Ja odniosę się do ostatniego zdania, bo uważam to za ciekawy prognostyk. Liga już w tym roku powinna mieć lepszy poziom, za sprawą takich drużyn jak Lech, Górnik - no i niezmiennie Wisła i Legia. Z tym, że niestety w Ekstraklasie dzieją się takie, a nie inne rzeczy, co powoduje paradoksalny krok w tył. Dopóki nie będzie 100% czystej sytuacji z korupcją, nowym sponsorem rozgrywek, do tego momentu liga będzie cierpieć, a szkoda, bo widać, że pieniędzy zaczyna się robić coraz więcej (i to tylko dzięki gospodarce oraz kibicom, bo poziom rok w rok leciał w dół) i teraz, jeśli udałoby się to wszystko poukładać, nasza liga mogłaby się stać naprawdę średnia - tzn. gdzieś na granicy powiedzmy austriackiej. Mamy wielki potencjał kibicowski, którego brakuje np. w Czechach, mamy coraz więcej pieniędzy i wystarczy spojrzeć, jak dobre zarządzanie klubem, może sprawić, że drużyna wiążąca koniec z końcem - zaczyna być krajowym potentatem - czyt. Lech Poznań. Co to ma do Wisły? Ano to, że przez takie, a nie inne postępowanie w zarządzaniu klubem, zadowalanie się minimalizmem, w końcu przyjdzie taki okres, że zmarnujemy przewagę wypracowaną na przestrzeni ostatnich lat. Wystarczy popatrzyć na klubowe budżety, na dokonane wzmocnienia, na pozycje, jakie nasz klub ostatnio zajmował w OE. To już nie chodzi o to, że inne kluby nas doganiają, bo większość się sama eliminuje (Korona, Legia), ale np. tak jak Lech idzie małymi kroczkami, a dogania nas dlatego, że my stoimy w miejscu. Już o tym pisałem nie raz, jeśli nie zbuduje się porządnego systemu zarządzania klubem i nie da pracować takim ludziom jak Bednarz, Skorża - w zarządach, dopóty największym sukcesem wiślackiego futbolu może okazać się wyeliminowanie po wielkich trudach Beitaru Jerozolima. Nie wiem jak Wy, ale odkąd pamiętam występy w pucharach za Cupiała, zawsze byłem pewny, że przejście takiego średniaka nie będzie stanowić wielkiego problemu, wiadomo trzeba się trochę natrudzić, ale po takich meczach, niezależnie od tego czy był to Anderlecht, Barcelona, PAO, Real - wiedziałem, że można powalczyć i postarać się o niespodziankę, teraz przed Barcą nie mam żadnych złudzeń i jedyne co mnie martwi, żeby "wysoko" się nie skompromitowali nasi piłkarze.
Odpowiedz cytując