ventum napisał(a):

|
Podałem 2 przykłady finansowania futbolu na profesjonalnych zasadach a nie cinkciarskich jak w przypadku Wisły. Czy jesteś w stanie podać przykłady klubów w Polsce które aktualnie "szczycą" się zadłużeniem wewnętrznym o skali porownywalnej co Wisła ? Drzymała na 99 % nie udzielał pożyczek Dyskobolii bo to by zapewne wyszło w kontekście transakcji z Wojciechowskim z Polonii podobnie jak Klicki w Koronie (jest już nawet po słowie z gminą KIelce że odsprzeda Koronę za 500 tys. zł - czeka na wyrok TA), nic nie słyszałem o zadłużeniu wewnętrznym także w Lechu, Górniku, Legii. Biedniejsze kluby takie jak Polonia, ŁKS mają nieduże zadłużenie ale o zupełnie innym charakterze. Jedyny klub oprócz Wisły o kŧórym słyszałem że ma jakiś dług wobec właściciela to KSC (ok. 1 mln zł). IMHO polski futbol wkracza na właściwą ścieżkę rozwoju - pojawia się coraz większy biznes który chce tu inwestować (następny przykład to Cacek który nie ogląda się na miasto Łódz tylko sam chce sfinansować budowę stadionu dla Widzewa) i wkrótce wyprze lub zepchnie na margines wszystkich pseudoinwestorów. Czasy partyzantki na szzęście (także dla Wisełki) bezpowrotnie się kończą. Wĸrótce Cupiał zostanie zmuszony do zdecydowania się w którą stronę idzie bo wiecznie w rozkroku nie może stać...
|
ach jak ja bym chciał aby naszym właścicielem był Klicki Drzymała czy towarzysz Walter
Jeżeli dla Ciebie wzorem inwestorów sa tacy ludzie jak :
Walter z ogromnym wewnętrznym długie 1 mistrzostwem Polski i 3 kompromitacjami w pucharach
Klicki inwestor co awanse wywalczył korupcja a w rozpadającym sie zespole jest może 2 dobrych graczy, nawet na rezerwy Wisły Cupiała był za cienki
Drzymał wielki biznesmen co zainwestował dziesiatki milionów na wsi i musiałby corocznie dokładać 200-300 % tego co w Krakowie Poznaniu czy Warszawie aby innym dorównać
a najlepszym wzorem jest el Profesore naprawdę Filipiak właścicielem Wisełki puchary skończylibyśmy na Białorusi fajny 0-3 w dupe

w czerwcu