Ogryzek napisał(a):

|
Dramat to jest wrzucanie wszystkich którzy wyrażą swoją opinie (niekoniecznie zgodną z włascicielem) do jednego wora "idiotów i pokemonów". I używanie takich argumentów.....nie masz kasy to g.. wiesz o zarządzaniu.... (syn ojca uczy i takie tam.....)
|
Ja nie mam nic przeciwko krytykowaniu Cupiała/Bednarza- sam mam mu za złe, że nie wzmacnia Wisły.Denerwuje mnie za to, jego pouczanie, nazywanie go dyletantem i nieudacznikiem w tym co robi.
Sam nie mam doświadczenia w zarządzaniu czymkolwiek, ale zdrowy rozsądek mówi mi, że kierowanie czym takim jak klub sportowy musi posiadać jakis wieloletni plan działania.Plan ten obejmuje nie tylko przyszły sezon ale i następne lata.
Ja to widzę tak, że ten "Master Plan" stworzył Cupiał, który realizowany jest przed radę nadzorczą.Ona jest oczami Cupiała na klub jak i jego marionetka, jednak kontroluje poczynania naszego prezesa.Prezes Wilczek z kolei sprawuję władzę nad finansami - a przecież jest doświadczonym urzędnikiem Państwowym i ekonomistą(vicenaczelnik i zastępca naczelnika Urzędku Skabowego, absolwent SGH i UE) więc jakieś tam doświadczenie i wykształcenie ma.Jest on łącznikiem między Bednarzem a radą nadzorczą.A Bednarz? Być może się mylę, ale to on jest głownym autorem 23 milionowego zarobku dla Legii w tamtym roku...
Do czego zmierzam?Uważam, ze mamy w klubie kompetentnych, którzy są specjalistami w tym co robią i należy im zaufać.
Wiadomo, nad tym wszystkim stoi Cupiał, który na pewno nie pozwoli by Wisła stała się ligowym średniakiem- bo zwyczajnie było by to dla niego bez sensu.Jestem pewien, że ma w głowię wieloletnią wizję, którą skrupulatnie realizuję, nie bacząc na falę krytyki (która i tak nie spada bezpośrednio na niego, tylko na podległych mu pracowników) kibiców i mediów.
Dlaczego Cupiał ma nie wiedzieć co robi? Telefonika, której Cupiał jest właścicielem jest jedną z największych firm w Europie w swojej branży, która systematycznie zwiększa swój udział w rynku,wypracowywuje coraz to większe dochody- znaczy, że się rozwija, jakiś czas temu byłą jakaś wizja, która została zrealizowana.
Dlaczego Cupiał bogatszy w 10 letni bagaż doświadczeń w piłce miałby zrujnować Wisłę, bądź spowodować regres sportowy- zwłaszcza teraz, gdy powoli polska piłka wygrzebuję się z korupcyjnego bagna, powstaje 35 tysiącznik wraz z infrastrukturą, w futbolu pojawiają się coraz większe pieniądze, zmienia się organizacja kwalifikacji LM- czyli naszego punktu docelowego?
Naprawdę sądzicie, że niedawne słowa Wilczka, "Wprowadzenie Wisły do Ligi Mistrzów będzie wtedy oplacalne, gdy zagości ona w niej na stałe, a nie bedzie to jednorazowy wyskok" to tylko czcze gadanie?
Po prostu Wiślak:
Nie chce mi się powtarząc. Ciekawy jestem, co byś pisał, gdybyśmy w 2004 nie wylosowali Realu Madryt- wszak mieliśmy chyba najsilniejszą pake w historii, lub gdybyśmy nie zostali przekręceni przez sędziego w Atenach czy z Lazio.
3 minuty i nie uznany gol Penksy.
Zaraz napiszesz o Anderlechcie Bruksela, faktycznie, to była kretyńska decyzja, odpadliśmy, jednak sama Wisła polskiej piłki nie udźwignie.