gigant napisał(a):

|
Wszystko się zgadza, Matusiak przed wyjazdem też był pierwszy w składze Bełchatowa. Przychodząc do Wisły nie miał bariery językowej, znał mentalność i większość piłkarzy Wisły. Jak się to skończyło wiemy wszyscy. Nie jestem przeciwko Nei'owi, jestem za większym dystansem, bo o Dudu po pierwszej i jedynej jego ligowej bramce jakiś nawiedzony już nowy temat założył. Nei niech pogra, niech będzie takim jak Chinyama w Legii ale skuteczniejszy i wtedy mozemy zacierać ręce i bić brawo łysemu.
|

To może niech lepiej do nas nie przychodzi jak ma tak grać. Chinyama to taki Rambo, on najpierw strzela potem myśli, zawsze działa sam i specjalizuje się w działaniu na tyłach wroga, to ostatnie wyjątkowo nie sprawdza się w piłce nożnej ze względu na przepis o spalonym.
Gdyby Skorża szukał zawodnika w stylu Chinyamy, to po prostu przychodząc do Wisły zabrałby Chinyamę ze sobą.
Na razie to my desperacko potrzebujemy stopera i drugiego bramkarza, bo Pawełek nie zachwyca, ale co w takim razie powiedzieć o Juszczyku?
Edit: Dobry napastnik, nie ważne w jakiej lidze, nie może beztrosko biegać 5 metrów za linią obrony, koniec offtopa.