Heban napisał(a):

Mam kilka pytań do RN Wisły i kibiców , którzy uważają jej działania, za korzystne i konieczne, tak dla Wisły, jak i dla TF. Liczę tu na absolutnie poważne polemiki z kibicami takimi, jak wyar i podobnie do niego myślącymi.
1. Po przegranym meczu z Beitarem, i potwierdzeniu się informacji o zakupie piłkarza Neia, moje pierwsze pytanie brzmi :
....
2. Drugie moje pytanie jest retoryczne i ironiczne zarazem. Kieruję je do kibiców - niektórzy z was powinni zmienić podpisy, gdyż hasło "nie bądź żydem" jest już nieaktualne. Żyd wydał 7 milionów na wzmocnienia przed grą z Wisłą a "cętuś z Krakowa" odebrał 2,5 miliona ( proszę potraktować to jako ironię a nie ubliżanie komukolwiek ). Żeby nie było, że porównywalny majątkowo z Cupiałem Żyd z Izraela, ma kasę nielegalną, to porównajmy tu krajowych Żydów z Warszawy, jak o nich mówią ich właśni kibice. Nie sprzedali a kupili za 2 miliony przed meczami pucharowymi.
Tak więc, zmienimy podpisy ze skarbonką na oprawy w tle, z "Żyda" na "cętusia ", czy też będziemy krzywdzić Żydów, tym niesprawiedliwym osądem czy przesądem .
....
|
- to nie jest tak do końca.
Albo inwestor obiera strategie maksymalizacji zysków albo strategie minimalizacji strat. Nie da się połączyc tych dwóch rxeczy. W przypadku polskiej piłki noznej - jedyną racjonalną strategią jest minimalizacja strat. Dlaczego? Bo w ostatecznym rozrachunku daje lepsze rezultaty niz maksymalizacja zysków - działa tu zasada - lepszy wróbel w garści...
Nawet jeśli w pojedynczych decyzjach inwestycyjnych lepiej byłoby zmienić tę zasadę ( o czym piszesz) - to jednak spójnosć strategii jest kluczowa - wszelkie odstępstwa mogą prowadzić do dosyć nieprzewidywalnych skutków ( dlatego właśnie nie łaczy sie tych 2 startegii). To nie jest tak, że inwestor patrzy na podmiot (Wisłę )"wybiórczo" - inwestor mysli strategicznie i globalnie. Bardzo często jest tak, że inwestorzy wycofują sie z działań, które nawet dobrze rokują ale analiza drogi dojscia do sukcesu powoduje, że jednak wysiłek, ryzyko z tym związane jest na poziomie którego inwestor nie akceptuje. Nie widzę podstaw aby obarczać RN wytycznymi, które idą z góry.
Druga część postu - 7 milionów - wydaje sie być niestety niezrozumieniem istoty rzeczy.
To nie jest tak, że na tą samą inwestycję - dolar wydany w Polsce = dolar wydany w Izraelu. Są czynniki, które powodują, że wydanie w Izraelu 1 dolara jest bardziej opłacalne niz wydanie go w Polsce. Na tej zasadzie działają koncerny, które przenoszą fabryki i tp. To myslenie jest zgubne.
Wydanie 7 milionów w Izraelu biorąc pod uwagęRYZYKO jakie wiąże siez inwestycją i ew. stope zwrotu jest bardziej pewne niz wydanie tego w Polsce - ot filozofia.
"Zachowanie się publiczności krakowskiej, a raczej zwolenników Cracovii na ostatnich jej meczach, stało się naprawdę skandalicznem. Tylko ten sędzia jest dobry, sprawiedliwy i obiektywny, który jej dogadza, każdy inny jest "kaloszem", "papuciem", "zbrodniarzem". Doprowadziło to do najzwyklejszego terroru. " Tygodnik Sportowy rok 1924, nr 43