|
Doswiadczenie Wislackich transferow nauczylo mnie aby nie cieszyc sie dopoki nie zobacze zawodnika na oficjalnej prezentacji.
No ale jesli rzeczywiscie sie uda, to z duza doza prawdopodobienstwa mozna stwierdzic, ze to najbardziej uznany obcokrajowiec jaki zagra w polskiej lidze.
To juz nie napastnik, ktory strzelil 3 bramki na sezon, wyladowal na lawce i chce zmienic klub. Dawno nie bylo transferu kiedy przychodzila do nas gwiazda jakiejs druzyny, i to gwiazda silnego CSKA Sofia, ktora miala przewage w sparingach z Wisla. Brazylijski napastnik strzelajacy kilkanascie bramek na sezon.
Nie obawiajmy sie tego przyznac, cieszyc sie tym transferem przez duze T, bo jest z czego. Pamietajmy, ze gdyby nie degradacja klubu CSKA nawet nie spojrzaloby na oferte Wisly, a cena wywolawcza oscylowalaby zapewne w okolicach 2-3 mln Euro.
Ktos tez kiedys pytal dlaczego w takim razie nie mia ofert z silnych lig zachodnich ? Otoz sprawa jest prosta. Tamtejsze kluby w tych granicach cenowych - ok 1 mln Euro - maja mase sprawdzonych napastnikow na swoim podworku wiec po prostu siegaja po ktoregos z nich, po co ryzykowac? Poza tym kiedy gral w Portugalii chcial go np. Werder.
|